| | | | Szatan przylatuje do Boga: - Stary. Ja Cię bardzo proszę. Zabierz jednego grzesznika ode mnie bo ja z nim zwariuję. - A co się stało? Kto to jest? - Nie wiem. Dopiero wczoraj do nas trafił. Ale już porozpierdzielał mi wszystkie diabły, łącznie z zastępami demonów. Porozwalał wszystkie kotły. A teraz siedzi na moim tronie i krzyczy cały czas coś w stylu "GDZIE KOLEJNY LEVEL???" |
| | | | |
| | | | Japońscy zawodnicy sumo wystąpią w "Gwiazdy tańczą na lodzie". Ich występy będą oceniane w skali Richtera. |
| | | | |
| | | | Rosyjscy psychologowie opublikowali wyniki badań. Zgodnie z nimi, dla dobrego psychicznego samopoczucia należy każdego dnia przytulić osiem osób. Albo dać jednej po mordzie. |
| | | | |
| | | | Kontrola drogówki:
- Widział pan znak ograniczenia prędkości do 40?
- Tak...
- To dlaczego jechał pan 500zł za szybko?
|
| | | | |
| | | | Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Mój pracodawca nie zwrócił mi na czas książeczki, w której miał uaktualnić ubezpieczenie, musi ją mi przysyłać z drugiego końca Polski, a więc uznałam, że to niemożliwe żeby doszła dziś na popołudnie kiedy mam umówioną wizytę u lekarza. Poszłam do ZUS-u dowiedzieć się czy mogę dostać jakieś potwierdzenie tego że jestem ubezpieczona, tam zostałam pouczona przez pracownika: - JAK TO BEZ KSIĄŻECZKI? Wie pani co to jest KSIĄŻECZKA? To jest najważniejsza rzecz. Co z tego że my WIEMY, że Pani jest ubezpieczona, jak nie ma pani książeczki? Powinna mieć ją pani zawsze ze sobą. Nawet jakby pani teraz wyszła i potrąciłby panią samochód, i pani flaki walałyby się po ulicy, to NIKT by pani nie sprzątnął, bo nie ma pani książeczki. |
| | | | |
| | | | Jakiś czas temu pracowałem w małej kawiarni, w centrum miasta. Było już po godzinach szczytu i postanowiliśmy z kolegą trochę odsapnąć. Akurat weszło dwóch tęgich panów, na oko 40 lat z wąsem. Zamówili dwie najdroższe kawy i herbatniki. Usiedli w samym środku sali, wszystko w porządku, po pół godziny zaczynają się zwijać. Już im nabijam rachunek i mam zamiar im zanieść, a ci *myk* do drzwi. Kolega już miał zamiar przeskoczyć kontuar gdy otworzyły się drzwi i z hukiem pierwszy z uciekinierów pada na ziemię. Przycisnął go chłopak w skórzanej kurtce, długie włosy, glany - typowy metal. Drugi z facetów chciał obok niego przelecieć, ale chłopak go podciął. Podniósł pierwszego i wykręcając mu rękę, dociągnął do nas i walnął o kontuar. - Pan przyszedł zapłacić. Puścił go z wzrokiem mordercy. Wąsacz szybko rzucił stówką (kawy były za mniej niż 40zł) i uciekli. Najlepsze zostało na koniec. Nasz heros spokojnie podchodzi do nas i z stoickim spokojem wyciąga CV i mówi, że przyszedł w sprawie ogłoszenia. Właściciel który z zaplecza widział całą sytuację, przyjął go na miejscu. |
| | | | |
| | | | Jestem zapalonym maniakiem serii Final Fantasy, więc akcesoria z nią związane są dla mnie prawdziwym rarytasem. Pewnego razu wypatrzyłem na Allegro oryginalny, srebrny wisior z certyfikatem z jednej z moich ulubionych części. Biegiem ruszyłem do kumpla, aby składał ofertę "kup teraz" (sam konta nie miałem). Wszystko ok, piszemy mail z informacją, że kontakt w sprawie tej aukcji będzie na ten i ten adres e-mail, numer telefonu i adres odbioru inny niż w danych konta. Kontakt super, na wszystko zgoda, płatność przelewem. Zamawialiśmy w piątek i tego samego dnia wpłaciłem pieniądze w banku.
Dzwonię w poniedziałek wieczorem zapytać czy pieniądze zostały zaksięgowane i kiedy mógłbym spodziewać się paczki. Odebrał starszy, wyraźnie wkurzony facet, a w tle słyszałem wyraźnie płacz kobiety. -Tak? -Dobry wieczór. Ja dzwonię w sprawie licytacji na Allegro... -Syn nie żyje. Zatkało mnie i zanim zdążyłem wydukać choćby "Bardzo mi przykro" albo "Moje kondolencje" facet się rozłączył. Napisałem mail z kondolencjami i prośbą o zwrot pieniędzy, gdy sytuacja w domu się uspokoi (kwota dla mnie niemała, ponad 100zł), w nadziei, że któryś z rodziców odczyta. O dziwo, następnego dnia rano dostaję telefon z numeru "zmarłego". Mówił młody chłopak. -Dzień dobry. Dzwonił pan wczoraj do mnie, ale niestety odebrał ojciec. Pieniądze dotarły i jutro wysyłam paczkę. Powinna być do końca tygodnia. -Dziękuję, ale muszę przyznać, że ojciec ma mroczne poczucie humoru. Chłopak po moim głosie musiał poznać, że też jestem młody i mówi: -Weź mi chłopie nawet nie mów. Prawie nie żartował. Wczoraj przyznałem się, że wpadliśmy z dziewczyną...
Ze wstydem przyznaję, że po rozmowie dostałem napadu histerycznego śmiechu. Po kilku dniach paczka dotarła. W środku, oprócz wisiora, był sygnet do kompletu i karteczka z napisem "Fałszywy alarm! ;D". Pozdrowienia dla tego allegrowicza i jego dziewczyny! |
| | | | |
| | | | - Panie, po cholerę mi ten dodatkowy telefon? Powiesz mi pan?
- Dam panu tu darmowe minuty do żony, a od razu i żona do pana będzie też mieć.
- ... kolego, nie życz drugiemu, co tobie niemiłe. |
| | | | |
| | | | W kolejce u weterynarza czekała moja mama z kotem, nastolatek z dobermanem i dziewczyna z małym, wykastrowanym kundelkiem. Chłopak być może wiedział, że z ludzi nie wolno się naśmiewać, ale... nigdzie nie było mowy o psach. - Ale brzydki pies (rechot). Nie stać cię na lepszego? (śmiech). Oooo, ten kundel nie ma jaj! (rechot) - Taaaak - westchnęła dziewczyna. - Coś was łączy. Cham "zgasł" natychmiast.
|
| | | | |
| | | | Jeżeli kobiecie dać do wyboru trzech mężczyzn: bogatego, dobrego i mądrego, to mądra kobieta wybierze bogatego, dobra - mądrego, a bogata - dobrego. Jeżeli mężczyźnie dać do wyboru trzy kobiety, to bogaty wybierze najpiękniejszą, dobry - najbardziej nieszczęśliwą, a mądry tą, z którą będzie mu dobrze. |
| | | | |
|
|
|
|