| | | | Prawdziwy mężczyzna potrzebny od zaraz !!!
Wyobrażam sobie te napięte mięśnie, pulsujące żyły, ściśnięte pośladki i naprężone uda, drżące bicepsy i pot spływający po karku. Słyszę ten przyspieszony oddech, widzę rozpalony wzrok i rozchylone usta. Dłonie niespokojne i stopy kroczące w moim kierunku. Widze całego prawdziwego mężczyznę odzianego jedynie w spodnie i mokrą koszulkę. Widze tego, który odpowiada na moje wezwanie: słabej, samotnej, bezbronnej i delikatnej istoty, która nie poradzi sobie sama w tym okrutnym świecie.
Potrzebuję silnych ramion i mężnego serca obok siebie. Potrzebuję odważnego mężczyzny, który nie wahałby się iść na wojnę ze scyzorykiem.
Jutro mam dostawę węgla. |
| | | | |
| | | | Współczesne dziewczyny dbają o siebie bardziej niż można by sobie pomyśleć! Na przykład: oglądasz pornosa - ona - młoda, delikatna i trzech ogromnych murzynów jednocześnie. A ona nie zdjęła majteczek! To dlatego, że jest dumna i chroni swoją dziewiczą godność! |
| | | | |
| | | | Kobieto, udawać orgazm to nie sztuka. Prawdziwy mistrz udaje erekcję! |
| | | | |
| | | | - Ma pani jakiś odpowiednik viagry dla kobiet? - Ja nie, ale obok jest jubiler i z całą pewnością znajdzie pan u niego. |
| | | | |
| | | | Kobieta - kiedy uważa, że nudzi się mężczyźnie - zmienia sukienkę. Mężczyzna - kiedy uważa, że nudzi się kobiecie - zmienia kobietę. |
| | | | |
| | | | - Co robisz?
- Spaceruję.
- Noc się zbliża, ciemno...
- I co z tego?
- Taka odważna jesteś?
- Nie. Taka brzydka. |
| | | | |
| | | | Spotykają się dwie planety:
- Cześć kochana, co u ciebie ?
- A nic specjalnego, chyba złapałam istoty rozumne.
- Drobiazg. Przechodziłam przez to. Cztery, no w najgorszym przypadku pięć tysiącleci i przechodzi samo. Na krótko podniesie ci się temperatura, jeśli zaraza dojdzie do reakcji termojądrowych. Jeśli będziesz się leczyć, już w stadium antyku powinna się zacząć remisja. Ja przeważnie biorę po trzy asteroidy na każde tysiąclecie, plus jedna po każdym okresie zlodowacenia i nie mam żadnych problemów... |
| | | | |
| | | | Weszłam dziś po drodze z uczelni do Textila, żeby zakupić sobie kilka rzeczy. Po wybraniu towarów ustawiłam się w kolejce. Przede mną stał starszy pan, gdzieś ok. 70-letni. Widać, że nie należał do najbogatszych. W ręku trzymał zwykłe rajstopy damskie, które zakupił jako prezent dla żony (usłyszałam jego rozmowę ze sprzedawczynią, która pomagała mu je wybrać) oraz 20 złotych. Gdy przyszła jego kolej podał sprzedawczyni swój zakup i odszedł na bok odstawić koszyk, niestety potknął się i koszyki ustawione obok lady przewróciły się, wcześniej położywszy na ladę banknot. Ekspedientka szybko go chwyciła, starszy pan poprawił koszyki odebrał resztę i wyszedł. Gdy byłam obsługiwana, wrócił ze słowami skierowanymi do ekspedientki: - Proszę pani, ale tu jest reszta do 10 złotych, a ja dałem Pani 20. Ekspedientka zrobiła wielkie oczy, twierdząc że otrzymała banknot dziesięciozłotowy, jednak pan twierdził nadal (ze łzami w oczach), że dał jej 20 złotych. Przekomarzali się tak chwilę, gdy ekspedientka stwierdziła: - Panie ja przez pana muszę kasę przeliczać, boś pan stary tetryk i mi tutaj kity wciskasz, że dałeś Pan 20 zł. Stary sklerotyk. W tym momencie nie wytrzymałam i zwróciłam jej uwagę, że widziałam, że pan kładł na ladę 20 złotych, kobieta za mną też to potwierdziła i dodałam, że bezczelnie jest oszukiwać osoby starsze, wypominając na dodatek ich wiek i ewentualne choroby. Kobietę zamurowało. Oddała panu resztę do dwudziestki, z miną obrażonej księżniczki. Ja odłożyłam zakupy, bo nie chciałam być obsługiwana przez taką osobę i wyszłam ze sklepu. Za drzwiami zatrzymał mnie starszy pan, mówiąc: - Dziękuję dziecko za wstawienie się za mną, dzięki tobie będę mógł kupić jeszcze mojej Helence jakiegoś kwiatka i ciasto. I może to zabrzmi banalnie, ale w oczach nas obojga zalśniły łzy... |
| | | | |
| | | | <allegro> Sprzedam karabin francuski z II wojny światowej. Nie używany, raz rzucony na ziemię.
|
| | | | |
| | | | Kupiłem córce kamerę internetową. Plus taki, że połowę pokoju ma teraz posprzątaną
|
| | | | |
|
|
|
|