| | | | Młody mąż wraca do domu z pracy, patrzy, a jego żona, blondynka spazmatycznie szlocha.
- Czuję się okropnie - mówi do niego - Prasowałam twój garnitur i wypaliłam wielką dziurę na tyle twoich spodni.
- Nie przejmuj się tym - pociesza ją mąż - Pamiętasz, mam drugie spodnie do tego garnituru.
- Tak, na szczęście! - mówi żona wycierając łzy - Dzięki temu mogłam naszyć łatę. |
| | | | |
| | | | Pewnego razu byłem w jednym ze sklepów komputerowych. Wybierając sprzęt, słyszę rozmowę dwóch sprzedawców:
Jeden mówi do drugiego:
- Wczoraj dzwoniła kobieta z pretensjami, że kupiła parę dni temu nowy komputer i jak klika na ikonkę "drukuj", to jej nie drukuje. Pojechałem sprawdzić o co chodzi. Okazało się, że kobieta nie miała drukarki. |
| | | | |
| | | | Podjeżdża beemka pod blok, wysiada dres i wrzeszczy:
- Kryyyyśkaaa!
Na balkon na piątym piętrze wypada teflonowa blondynka
- Co?
- Zrób se grę wstępną, zara przyjde. |
| | | | |
| | | | Mąż wraca z dłuższej delegacji. Żona w pracy. Małoletnia córka leży w łóżku przytulając się do misia i mówi do niego:
- Ech, ty, erotomanie, starczy, ja więcej nie mogę! Dziesięć razy jednej nocy, kto to wytrzyma?
Mąż zszokowany pyta:
- W co się bawisz, córeczko?
- W mamusię. |
| | | | |
| | | | Kobieta jest jak wuwuzela, nie wkurwia Cię jej wycie, póki sam ją dmuchasz :D
|
| | | | |
| | | | <E> Kasia, jak się nazywa to na Polibudzie, co potem nie pamiętam trzech dni?
<K> Juwenalia.
|
| | | | |
| | | | Grupa gimnazjalistów stoi do kasy. Każdy ma jakiś napój, batona itd. Bardzo rozbawieni. Przy kasie prezerwatywy. Chłopcy zaczynają żartować. Jeden z nich podchodząc do kasy mówi na pół sklepu:
- I może prezerwatywy na wieczór wezmę.
Na to kasjerka z uroczym uśmiechem:
- Uuuuu, niestety, tak mi przykro. Nie mamy dziecięcych rozmiarów. |
| | | | |
| | | | Firma w które pracuję miała kiedyś usługę ksero, ale zrezygnowaliśmy z niej, bo nie chciało się nam pracować za grosze. Po pół roku od tej decyzji, wchodzi kobieta w średnim wieku, włosy rozczochrane, pod pachą plik papierów. Domyślając się po co przyszła, przeprosiłem klienta, którego obsługiwałem i zapytałem:
Ja: - Pani chciała ksero?
Baba: - Tak.
J: - Bardzo mi przykro ale nie prowadzimy już ksera.
B: - Łżesz!
J: - Słucham?
B: - Kłamiesz!
J: - Nie, jest informacja na drzwiach wejściowych, że nie robimy ksera.
(staram się być uprzejmy)
B: Fałszywa!
J: - Informacja jest prawdziwa, najbliższe ksero jest jedną bramę w lewo.
B: Nie! Skur*** Pier***! Ty mi teraz zrobisz ksero! Jesteś nikim, zerem, pracujesz za moje pieniądze! I mi teraz zrobisz ksero gnido!
(zwabiona okrzykami przybiegła dyrektorka działu)
D: - Proszę się uspokoić i powiedzieć o co chodzi
B: - Ale ja jestem spokojna, i chciałam ksero!
D: - Nie mamy już ksera od pół roku.
B: - Ty Ci*o, co ty sobie wyobrażasz, ja wami rządzę, jesteście wszyscy przedmiotami!
D: (ze spokojem) - Proszę wyjść, bo zadzwonimy na policję.
B: - Wy? To ja was do sądu podam! Ścierwa, gnoje, jesteście moją własnością, to ja wam płacę!
D i ja: - Proszę już iść.
B: (wychodząc, plując się i trzaskając drzwiami): - TO JA JESTEM RZĄDCĄ WSZECHRZECZY!!!
|
| | | | |
| | | | - Czym się różni odnoszący sukcesy romantyk od odnoszącego sukcesy biznesmena?
- Romantyk pisze w swoim dzienniku, która dziewczyna mu dała.
Biznesmen w swoim dzienniku ma to rozplanowane na rok naprzód. |
| | | | |
| | | |

NeoBash posiada swojego przezabawnego neoBota w sieci Gadu-Gadu. Możesz z nim
pogadać swobodnie, możesz się zapisać na codzienną dawkę nowości, poprosić neoBota
żeby Cię rozbawił losowym Bashem, itd :-)
Z neoBota możesz korzystać przez Gadu-Gadu
pod numerem GG:13819454
aby skorzystać z neoBota, należy w swoim komunikatorze dodać odpowiedni kontakt.
Aby dowiedzieć się co neoBot potrafi napisz do neoBota pomoc.
| | | | |
| | | | Klient: Widzi Pan kropkę na końcu pierwszego zdania?
Ja: Tak.
Klient: Może Pan ją zamienić na przecinek?
Ja: No... tak, ale zdanie oznajmiające powinno być zakończone kropką.
Klient: Proszę dać sobie spokój z gramatyką, żyjemy w XXI wieku! |
| | | | |
| | | | Rozumiem, że lubi Pan pracować w photoshopie, ale uważamy że ten program jest za mało uniwersalny. Proszę pracować w MS Paint, będzie nam łatwiej edytować Pana pliki i wstawiać poprawki. |
| | | | |
| | | | Siedzący za swoim biurkiem pan profesor zobaczył studentkę w ciąży, która przyszła na zaliczenie. Zmierzył ją dokładnie wzrokiem, po czym stwierdził:
- Przyjmuję tylko pojedynczo. |
| | | | |
| | | | Osiedlowy spożywczak, stoję w kolejce, przede mną dwie starsze panie plotkują ze sklepową. Nagle wchodzą dwie małe dziewczynki, wnuczki jednej z pań i mówią: Dzień dobry, przyszłyśmy po lody. Ich babcia na to:
- A to moje lodziareczki małe. |
| | | | |
| | | | Jestem sprzedawcą w Media Markt w Olsztynie. Historia przytrafiła mi się 2 lata temu.
Widzę, że kobieta chodzi ponad 30 minut zdezorientowana po sklepie, więc do niej podchodzę i pytam czy potrzebuje pomocy.
Ja: - Widzę, że nie może pani czegoś znaleźć, pomóc??
Ona: - Czy dostanę papier?
Ja: - Jaki papier? Do drukarek, zdjęć, do koszulek?
Ona: - Czy dostanę papier do niszczarek?
|
| | | | |
| | | | Rozmowa w aptece:
Klient: - Jest kwas acetylosalicylowy?
Farmaceuta (po chwili): - Chodzi o aspirynę?
Klient: - A taaak! Ciągle zapominam tą nazwę. |
| | | | |
| | | | Klient dzwoni z powodu zbyt wysokiego rachunku spowodowanego przez połączenia z internetem.
Klient: - Proszę mi wyłączyć internet
Ja: - Oczywiście, proszę o chwilę cierpliwości.
Klient: - Tylko żebym mógł nadal maile wysyłać, bo ten cały internet to jest mi nie potrzebny.
|
| | | | |
| | | | Kiedyś w markecie budowlanym podchodzi klient do obsługi:
- Poproszę słuchawkę do prysznica. A macie takie bezprzewodowe?
- Bezprzewodowe?! Ale... jak to pan sobie wyobraża?
- A bo teraz wszystko bezprzewodowe robią to myślałem, że i to zaczęli... |
| | | | |
| | | | <itsmekarol> Ja tam do samego kościoła nic nie mam, ale powinien być opodatkowany, jak na kasyno przystało. |
| | | | |
| | | | <monia> Hej poklikash?
<Denzel> Hej ;* połykash? |
| | | | |
| | | | <sz> Najpierw chcieli żeby zamiast krzyża pomnik postawili
<sz> A teraz już chcą, że oprócz tego ma ten krzyż jeszcze rok tam stać
<sz> Pojebańce niedługo zażądają helikoptera i 5 milionów dolarów |
| | | | |
|
|