Add to Google  
Share on Facebook
<<<  <<  1  ...  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37  38  39  40  41  42  43  44  ...  207  >>  >>> 
Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/8075/
2011.09.14 10:14
- Halo, czy to seks-telefon?
- (cicho) Taaaak.
- Czemu szepczesz?!
- W autobusie jestem...

Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/8069/
2011.09.13 07:30
Hotel, młody chłopiec i dziewczyna:
- Chcieliśmy wynająć pokój na dwie minuty - prosi chłopak.
- Nie można tak krótko! - mówi recepcjonista.
- Nie uwierzy pan, ale można... - wzdycha dziewczyna.

Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/7966/
2011.08.18 13:39
Sytuacja miała miejsce trochę mniej niż rok temu, gdy dorabiałem sobie pilnując pewnej sieciowej perfumerii. Stałą klientką była kobieta w typie "zwariowanej damy". Zawsze wyróżniała się ubiorem, kapeluszami z piórami i, nierzadko, woalką. Pewnego dnia, zaraz po wejściu do sklepu, podeszła wprost do mnie z miną bojowo nastawionego Chihuahua.
- Nie patrz się na mnie. - powiedziała zasłaniając oczy dłonią - Nie chce widzieć tych twoich lodowatych oczu!

Jeśli zbaranienie jest typową reakcją w dziwnych sytuacjach, to ja w tamtej chwili prawdopodobnie porosłem runem.
- W czym mogę pomóc? - zadałem pierwsze pytanie jakie przeszło przez moją nową krtań parzystokopytnego.
- Niniejszym uprzedzam - powiedziała nadal nie odsłaniając oczu - że jeśli nie cofniesz tej klątwy i nie przestaniesz śnić mi się po nocach, to ja na Ciebie skargę złoże! Mam dowody, że ty masz moją laleczkę i ją kłujesz gwoździami!

Jak łatwo się domyślić, w moim nowym, baranim wcieleniu, nie miałem zbyt wielu opcji reakcji, Stałem więc sobie, jak każdy grzeczny przeżuwacz, i suszyłem zęby w uroczej parodii miny glonojada pozbawionego nagle szyby. Pani mój bezruch musiała zinterpretować inaczej, bo zmieniła taktykę.

- Słuchaj pan, ja oddam! Oddam za wszystko co ukradłam! Ja przepraszam i obiecuje, ze już nigdy i nikomu! Tylko weź pan przestań!

To w końcu wyłączyło mój tryb zwierzęcy. Szybko ustaliliśmy, że klientka pójdzie do kasy i wraz z kasjerkami ustali ile musi oddać za skradziony towar. Gdy do kasy trafiło 432 złote i 98 groszy, przyszła kolej na to bym ja wykonał swoją część umowy.

Wyciągnąłem ręce nad kobietą, po mamrotałem sobie chwilę i z uśmiechem obwieściłem, że to już koniec. Kobieta podziękowała i wyszła ze sklepu z prędkością gimnazjalisty opuszczającego klasę na przerwie.

Do tej pory zastanawiam się czy gryzły ją wyrzuty sumienia, czy może ktoś kto wiedział o jej zachowaniu tak ją nastraszył.

Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/7963/
2011.08.17 15:23
No, córeczko, pokażmy mamusi, jak się ładnie nauczyłaś nazw miesięcy:
- Sty??
- Czeń!
- Lu??
- Ty!
- A dalej sama!
- Rzec, cień, aj, wiec, piec, pień, sień, nik, pad i dzień!

Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/7960/
2011.08.14 11:36
Mam stary samochód. Sfatygowany i wysłużony, ale sprawny. Ma mocny silnik i nie jest zawalidrogą, nawet na lewym pasie. Jednak sam jego widok na tym ?szybszym? pasie doprowadza do furii właścicieli nowych, drogich cacek. Nie po to ktoś wydał majątek albo w dodatku spłaca kredyt, żeby taki stary złom jechał przed nim, nawet szybko.

Do pracy dojeżdżam dwupasmówką. Trwają na niej wieczne roboty drogowe i prawy pas jest ostatnio na pewnym odcinku zamknięty. Roboty wirtualne, bo stoją barierki ale nic się nie dzieje. Odcinek ten jest na niewielkim wzniesieniu. Obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 40 km/h.
Dziś rano, jak zwykle jechałem do pracy, kawałek przed zwężeniem zjechałem na lewy pas.

Wtem ? piekielny, normalka. Lusterka rozbłysły ksenonowym światłem ? miałem ?na ogonie? nowy, drogi model marki na V. Miotał się tuż za mną, zbliżał na centymetry i pieklił na całego. Nie zjechałem, bo zwężenie było już blisko no i ograniczenie prędkości. Zaczynałem już stopniowo zwalniać. Pan Piekielny w V nie wytrzymał, zredukował biegi i wyciskając z silnika siódme poty ?objechał? mnie od prawej mieszcząc się na milimetry pomiędzy moją maską, a zaczynającymi się właśnie barierkami. Spodziewałem się, że ostro przyhamuje, żeby mi dać nauczkę, ale samo wyjście na ?Pole Position? widocznie zaspokoiło jego ambicje, bo dalej przyspieszając ile wlezie, zaczął się oddalać i prędko zniknął za wzniesieniem. Ja tymczasem zwolniłem do przepisowych 40 i toczyłem się dalej, w sumie to zaczynałem się już uśmiechać.

Tuż za wzniesieniem zastałem Pana Piekielnego i czarne V na stołecznych rejestracjach, stojących obok radiowozu i panów z ?suszarką?.
Pan Piekielny posłał mi mordercze spojrzenie.
Panowie w mundurach byli uśmiechnięci.
Tak, oni upodobali sobie to miejsce, bardzo często tam stoją.
Tak, dostałem od kolegi smsa, że dziś znowu są...

A morał tej historii prosty. Jeśli jakieś auto na lokalnych rejestracjach zwalnia i jedzie powoli, a wręcz zgodnie z przepisami, nie należy się od razu pieklić. Być może jego kierowca wie o czymś, o czym ty nie wiesz, drogi kierowco jeszcze droższej fury w leasingu 0%.

Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/7956/
2011.08.12 22:51
W aptece po 10-tym - dzień wypłat. Długa kolejka. Ludzie sapią, marudzą, pot ocierają... Zauważam w kolejce niespokojną panią, troszkę jakby znerwicowaną... Przychodzi jej moment. Podaje recepty i wlepia wzrok w terminal płatniczy. Idę poszukać leków na jej recepty i... nagle słyszę krzyk i trzask! Owa pani wyrywa terminal wraz z kablami i szybko się oddala. Pobiegł za nią ktoś z obsługi aptecznej, ale była szybka. Zauważył, że kobieta wchodzi w bramę. Biegnący ktoś dogonił ją! Okazuje się, że wraz z terminalem pani ta wpadła do szewca (pracownia w bramie) i zaczęła wrzeszczeć: - Panieeeeee rozkuj mi to pan i wyjmij piniondze, podzielem siem! Koniec końców terminal został odzyskany, ale musiał być wymieniony wraz z okablowaniem. Pani nic nie zrobiono,gdyż uznano, że cierpi na pewne "niedogodności" psychiczne :-)

Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/7938/
2011.08.08 08:18
Moja dziewczyna szepnęła mi do ucha z cichym jękiem: "strasznie by mnie rozpaliło, gdybym mogła teraz oglądać jak się masturbujesz". "Dlaczego nie?" pomyślałem i zabrałem się do roboty. Pasażerowie siedzący obok nas nie bardzo wiedzieli co robić.

Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/7932/
2011.08.07 20:18
Żona mnie pyta, czy jechałem na ręcznym pod prysznicem.
- Eeekhmm... nie, kochanie, dlaczego pytasz?
- Ponieważ laptop jest cały mokry!

Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/7912/
2011.08.03 09:15
<Żabcia> Nie mam portfela w torebce, musi byc w domu
<sepher> Jest. Dokumentów też nie masz...
<Żabcia> :|
<sepher> Ja się cieszę że cycki masz przymocowane na stałe bo przy Twoich zdolnościach to już dawno nie miałbym czym się bawić...

Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/7877/
2011.07.25 13:07
- Mam tego dosyć! Wszystkie te książki o mowie ciała i kodach mimiki o dupę potłuc!
- Czemu?!
- Idę wczoraj na interwiju. Ubranie jak należy: spódniczka za kolana, biała bluzka, cieliste rajstopy. Dyskretny makijaż, zero biżuterii. A ta suka, kadrowa z miejsca wywaliła mnie za drzwi!
- Może dlatego, że się nie ogoliłeś?

<<<  <<  1  ...  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37  38  39  40  41  42  43  44  ...  207  >>  >>> 
@ 2001,2012 :: prawa należne pozostają
u autorów :: właścicielem strony jest XO.pl