| | | | <baine> Patrz na Elę, ma minę psychopaty
<palec> Może się uśmiecha |
| | | | |
| | | | Warszawa, przystanek autobusowy pod Domami Centrum. Ochroniarz marketowy Władek wraca do domu, do Kobyłki. Czeka na autobus. Nagle z piskiem opon zatrzymuje się dżip, opuszcza się szyba i zajebista blondynka pyta Władka:
- Gdzie jedziesz, miły?
- Do Kobyłki.
- Siadaj. Podwiozę cię.
Władysław wsiada. Jadą.
- Słuchaj, muszę tylko zajechać po koleżankę. Minutka.
Zajeżdżają pod apartamentowiec na obrzeżach Starego Miasta. Do wozu wsiada zajebista brunetka. W ręku ma butlę szampana, w drugim truskawki.
Dojeżdżają do Kobyłki.
- Władku, możemy cię odprowadzić? - pytają dziewczęta.
Po czym udają się do kawalerki Władka i całą noc piją, palą miękkie narkotyki i uprawiają seks grupowy.
Po dwóch miesiącach blondynka spotyka brunetkę.
- Słuchaj, Klara, mam już dość tych biznesmenów, modeli, piosenkarzy. Wali mnie to!
- Taa... Ewelina, mam to samo!
- To może zadzwonimy do Władka z Kobyłki?
- Władka z Kobyłki? Zajebiście! Sądzisz, że nas pamięta? |
| | | | |
| | | | <Jaszczur> Tak sobie myślę, ze mój siostrzeniec chyba trochę za bardzo przejął się swoją pierwszą komunią
<Steffi> A co? Modli się od rana do nocy?
<Jaszczur> Byłem u niego zainstalować mu program na kompie (który dostał na tę komunię właśnie)
<Jaszczur> I mówię mu, że teraz komputer trzeba zrestartować, żeby program zaczął działać
<Jaszczur> Sięgam do przycisku i widzę jak mały robi znak krzyża świętego przed monitorem
<Steffi> Lol ;-)
<Stefii> Po jakiego grzyba? :-)
<Jaszczur> Też go o to spytalem
<Jaszczur> A on na to "Ksiądz mówił, że ten znak odpędza wszystko co złe a ja jeszcze nie mam antywira"...
<Jaszczur> Myślałem, że z krzesła spadne |
| | | | |
| | | | <ozii> Mój kot imprezował wczoraj lepiej ode mnie...
<ozii> Nie dość, że dopiero wrócił do domu
<ozii> To teraz spojrzałem na niego a on siedzi pod kaloryferem i żyga... |
| | | | |
| | | | <xxx> kochanie, może dzisiaj na jeźdźca?
<yyy> jaki najeźdźca??
<xxx> germański kurwa ;/ |
| | | | |
| | | | <kiwi> jak byłam mała lubilam się kopać prądem w śmiesznych miejscach |
| | | | |
| | | | <maselko> sushi jest niedobre
<maselko> albo w złych restauracjach jadłem
<maselko> bo zawsze trafiałem na niedogotowane |
| | | | |
| | | | <nauczycielka> zgnieć ten kartonik !
<uczeń> (nadmuchał i z całej siły zgniótł powodując zajebisty huk)
<nauczycielka> co ty nie normalny jestes ??
<uczeń> przeciez pani mi kazała
<nauczycielka> a jakby na drzwiach był napis ciągnąć to uklęknął byś, włożył do ust klamkę i zaczął ciągnąć ??
<uczeń>... |
| | | | |
| | | | Pomagałem ostatnio przy wypadku drogowym, poważna sprawa, masa krwi. Dość mocno się przy tym w tej krwi ubabrałem. Jak po tym wszystkim spojrzałem na siebie, to postanowiłem zrobić sobie jajca. Wpadłem do apteki i na oczach wszystkich zawołałem do aptekarza "Moja dziewczyna potrzebuje tamponów"! |
| | | | |
| | | |

NeoBash posiada swojego przezabawnego neoBota w sieci Gadu-Gadu. Możesz z nim
pogadać swobodnie, możesz się zapisać na codzienną dawkę nowości, poprosić neoBota
żeby Cię rozbawił losowym Bashem, itd :-)
Z neoBota możesz korzystać przez Gadu-Gadu
pod numerem GG:13819454
aby skorzystać z neoBota, należy w swoim komunikatorze dodać odpowiedni kontakt.
Aby dowiedzieć się co neoBot potrafi napisz do neoBota pomoc.
| | | | |
| | | | <me> ... szef wchodzi do pokoju a ja nagi na biurku ...
<me> nogi kur** NOGI nie nagi!!! |
| | | | |
| | | | <Matt> proferor zadaje pytania z anatomii
<Matt> i mówi: teraz zadam ostatnie podchwytliwe pytanie
<Matt> jaka część męskiego ciała powiększa sie siedmiokrotnie?
<Matt> na drugi dzień mówi:
<Matt> co do tego dodadkowego pytania, to wszyscy panowie odpowiedzieli prawidłowo, że źrenica, a paniom gratuluje partnerów
<Matt> lol |
| | | | |
| | | | <W!tcher> zsumuj wszystkie swoje wydatki zwiazane z Twoja dziewczyna. potem podziel to przez ilosc razy jaka uprawiales z nia seks. jesli wynik jaki otrzymasz jest wiekszy niz typowa kwota jaka dziwka bierze za seks, powinienes rzucic swoja dziewczyne...
<Neo> hahaha, świetny wzór :D czekaj, policzę sobie...
<W!tcher> ;)
<Neo> co to znaczy "Runtime error 200: Division by zero?"
<W!tcher> ... |
| | | | |
| | | | Pewnego razu na wfie (jako grupa dziewczyn) poszłyśmy na lodowisko. Wróciłyśmy długo przed dzwonkiem, więc wf-ista kazał się rozebrać (z kurtek :) ) i siąść na ławeczce, bo chciał jeszcze o czymś pogadać. Jedna dziewczyna postanowiła wykazać się poczuciem humoru. Gdy byłyśmy gotowe poszła do kantorku, gdzie siedzieli wf-iści i powiedziała do naszego:
- Jesteśmy już rozebrane i niecierpliwie czekamy na pana :)
wywołując śmiech wśród nauczycieli i zakłopotanie u naszego wf-isty :) |
| | | | |
| | | | Rozmowa w pracy, tematy działkowania, na grzyby zeszło:
-Wiesz, że można grzybnię kupić? Sprzedają. Tylko drogo...
-A tam drogo, chcesz grzyby na działce, to złap Rumunkę i ją przeturlaj po ogródku. |
| | | | |
| | | | <Vidi> Jak można zdrobniale mówić na wybrankę swego serca?
<Łyczek> Misiu, tygrysku, słonko, kochanie..
<Andre770> Wybranko mego serca
<Jewbacca> Blołdżobyszko. |
| | | | |
| | | | <marta> Słuchaj, jestem załamana :-(
<marta> Bartek, wiesz mój chłopak umówił się ze mną w kawiarni
<marta> Przychodzę, a on siedzi z poważną minią i zanim zdążyłam się z nim przywitać on wyszedł
<marta> Podchodzę do stolika a tam koperta, a w niej karta i tam pisze że z nami koniec ;/
<chomik> Jest napisane...
|
| | | | |
| | | | Jedna w większych lecznic w Warszawie:
- Dzień dobry, proszę pana, nie mogę się zalogować. Czy może mi pan powiedzieć jakie ja mam hasło?
- Nie.
- Dlaczego nie! Przecież jesteście po to żeby pomagać!
- Nie mogę, ponieważ nie ma takiej możliwości technicznej.
- To jakiś do dupy system macie albo z pana taki fachowiec! U kolegi z pracy tam mogą odczytać i nie robią takich szopek jak wy.
- W takim razie u kolegi w pracy mają system, który nie jest bezpieczny albo zmieniają sami hasła za użytkowników, co na jedno wychodzi.
- Ale można! Więc niech mi pan powie jakie ja mam i nie dyskutuje.
- Ok proszę pana, już tłumaczę. System jaki my używamy stosuje odpowiednie algorytmy szyfrowania haseł. Algorytm ten zapewnia to, że nawet jeżeli ktoś dokopie się do zakodowanego hasła to nie można go odtworzyć i odczytać.
- Co mi pan za głupoty pieprzy, myśli pan, że w to uwierzę? Jakim cudem w takim razie te hasła by działały jakby ich odczytać nie można było! Idiotę pan ze mnie robi!
- ... aby porównać hasło, które pan wpisuje z tym, co jest zapisane, koduje się go w ten sam sposób i porównuje, czy oba zaszyfrowane wyglądają tak samo. Jak wyglądają identycznie to jest OK.
- Dalej pan ze mnie idiotę robi!? Szyfrowanie, którego nie można odszyfrować. Jest pan bezczelny, zresztą tak jak wy wszyscy w dziale. Wszyscy się na was skarżą!
- Proponuję panu zatem zostać kryptografem. Najwięksi geniusze matematyki głowili się właśnie nad tym jak to zrobić, żeby było jak mówię. Jeżeli jest pan lepszy od nich, to marnuje się pan u nas w pracy. Myślę, że Pentagon i NASA przyjmą pana z otwartymi rękami i dadzą pensję sześciocyfrową.
- Bez sensu jest ta dyskusja! Proszę mi powiedzieć jakie ja mam hasło.
- Właśnie tłumaczyłem panu, że nie mogę. Mogę tylko zmienić na siłę na nowe, ale odczytać nie mogę.
- Więc proszę zmienić!
- Zapraszam do nas, hasła zmienia się wyłącznie u nas w pokoju i robi to sam użytkownik. My nie chcemy znać pana hasła.
- Co za, kurwa, bezczelność!!!!!!!
Po kilkunastu minutach.
- Przyszedłem zmienić to hasło.
- Pana godność?
- Zdzicho Bejzik.
- Ma pan przy sobie jakiś dowód tożsamości?
- Chyba pan żartuje!
- Nie, jest prawie 2000 pracowników w firmie, nie znam wszystkich, a jak nie mam pewności, że pan jest tą osobą za którą się podaje, to niestety hasła nie zmienimy. Konta z hasłami zgodnie z regulaminem i procedurami zatwierdzonymi przez dyrekcję są własnością WYŁĄCZNIE osoby, dla której zostały stworzone.
- Co za cholerna złośliwość! Proszę, teraz już pan zmieni?
- Tak, proszę usiąść i wpisać swoje hasło, nic nie będzie widać na ekranie, ale proszę wpisać. Proszę wpisać hasło zgodnie z zasadą jaka jest w instrukcji.
- Popieprzona ta wasza instrukcja...
- ... wyraźnie jest napisane, że minimum 8 znaków, przynajmniej jedna litera duża, przynajmniej jedna mała i przynajmniej jedna cyfra....
- ... nic z tego nie rozumiem, proszę po ludzku to powiedzieć, a nie wymyślać głupoty! Zawsze jest pan taki złośliwy?
- Nie, dopiero mogę.
- A teraz pan jeszcze nie jest?
- OK, hasło powinno zawierać minimum 26 znaków, nie może znajdować się w żadnym słowniku dostępnym na rynku, nieparzyste samogłoski powinny być pisane wielką literą, a co trzecia parzysta przed akcentem powinna być poprzedzona tyldą i hasło dodatkowo powinno zawierać takie znaki jak hasz, ampersant, at lub inne specjalne, system ponadto pamięta 100 poprzednich haseł więc nie może pan zastosować takiego, które pan używał na przestrzeni ostatnich około 8 lat.
- Co!!!!!!!!!!!!!!
- To teraz niech Pan posłucha. Mam już dosyć pana chamstwa i upierdliwości. Zachowuje się pan jak rozbestwiony zmanierowany bachor. Na oko widzę, że jest pan młodszy ode mnie, a traktuje mnie pan jak gówniarza. Wypraszam to sobie. A jak powie pan jeszcze jedno obraźliwe zdanie, to wtedy dopiero panu pokażę jak potrafię być złośliwy... zgodnie z obowiązującymi regulaminami w firmie i prawem!
- Ale ja jestem doktorem, a pan tylko....
- Jest pan chamskim ignorantem. Jest pan tylko lekarzem, a doktorem pan będzie jak pan napisze stosowną pracę i przeprowadzi przewód, a na to się nie zanosi jeżeli nie potrafi pan zrozumieć tego, co napisane jest w zarządzeniu. I niech się pan spieszy żeby zdążyć przede mną. A jakby pan chciał jeszcze coś powiedzieć, to proszę zerknąć na to. To jest wykaz stron porno, które pan odwiedzał tylko w ostatnim miesiącu. Ma pan dość nietypowe upodobania, nawet jak na porno. Były dni kiedy na takich stronach spędził pan więcej niż 6 godzin! Jeżeli chce pan coś więcej powiedzieć, to radziłbym się mocno zastanowić, więcej ostrzegać nie będę.
- .... to mówi pan, że opis zmiany haseł jest w tym regulaminie, co go podpisałem?
- Tak.
- W takim razie dziękuję i przepraszam za kłopot....
|
| | | | |
| | | | Czwarta rano. Apteka dyżurna. Przychodzi dziewczyna i mówi:
- Proszę lekarstwo na bezsenność.
- Jakie?
- Test ciążowy. |
| | | | |
| | | | <marek16> dzień dobry mam pytanie odnośnie aukcji
<ja> słucham
<marek16> ten ekualiptus jest w 100% naturalny?
<ja> tak oczywiscie naturalny, nie sztuczny
<marek16> czyli musze go sam wywalic z doniczki
<ja> ale po co chce go pan wywalic? jak podrosnie po prostu zmienia sie doniczke na wiekszą
<marek16> ale chodzi o to zeby go ususzyc
<ja> ale po co go suszyc?
<marek16> bo wie pan zeby blanta zrobic
<ja> ale to normalna roslina, eukaliptus, taki kwiatek
<marek16> ja rozumiem ze pan nie moze tam napisac, ale moze mi pan teraz podpowiedziec jak najlepiej go palic, blanty czy z fajki wodnej
<ja> ale go sie nie pali, to ozdoba!
<marek16> no tak, ja wiem ze pan nie moze tak otwarcie, ale to w 100% natura?
<ja> tak to zywy kwiat......
<marek16> to sie bardzo ciesze, ze nie jak w dopalaczach niewiadomo co, ale jaki daje efekt jak sie na niego patrzy? dobry? fajnie kreci?
<ja> chłopcze tego sie nie pali..... zrozum to akukcja kwiatów
<marek16> no ja wiem to kwiatek taki "specjalny"
<ja> chłopcze idz zapytaj mame co to eukaliptus....
<marek16> nie, bo bede miał przerabane jak sie dowie...
<ja> boszzz...... dzieci neo.... |
| | | | |
| | | | Rozbawiła mnie odpowiedź jednego internauty na problem żony, która jest zazdrosna o koleżankę z pracy swojego męża, a mąż wyraźnie na nia leci:
"No cóż ci mam powiedzieć. On ją tam dmuchnie i to nie raz czy kilka razy, tylko będzie to robił stale i regularnie. I zrobi z nią wszystko, czego dotychczas z Tobą nie robił. Jeśli nie uprawiasz z nim seksu analnego lub w czasie orala nie połykasz to on tam to dostanie.
To były złe wiadomości. A dobre są takie, że wróci do Ciebie i będzie Cię kochał 3 razy mocniej niż przed wyjazdem. Naprawdę kochał, a nie udawał. Nie ma innej możliwości zatrzymania go przy sobie jak spuszczenia go z łańcucha. Jeśli tego nie zrobisz on (z dużym prawdopodobieństwem) i tak się z nią prześpi. Jednak na skutek tego, że będziesz go pilnować będzie mu się wydawało, że seks z tą Kasią jest WYJĄTKOWY i od Ciebie odejdzie. A tak podupczy 3 miesiące i zrozumie swój błąd.
Jest jeden problem. Ty nie możesz go zdradzić, bo to rozwali Wasz związek. Sorry - w życiu nie ma sprawiedliwości" |
| | | | |
|
|