|
|
|
|
| | | | <sk> Urlop! W końcu urlop!
<benek> to gdzie jedziesz?
<sk> Nie ja. Szef ma urlop :D |
| | | | |
| | | | <Asia> No cześć. Słyszałam że pokłóciłaś się z Piotrkiem? O co chodzi?
<Karolajn> A daj spokój. Nie możemy się dogadać...
<Asia> Eee dlaczego?
<Karolajn> Bo o czym można rozmawiać z człowiekiem który nigdy nie ma racji?
<Asia> ... |
| | | | |
| | | | <osz> właśnie odkryłam pewną zależność ...
<osz> jak nie ma kompa i internetu to mój pokój jest posprzątany, czyściutki, żadne staniki się po podłodze nie walają itd...
<osz> a jak mam kompa i net
<osz> to pająki nie są dokarmione, syf, kiła, mogiła, drogę do łóżka muszę sobie odgarniać...
<osz> a miałam tak ładnie w szafce poukładane
<osz> a teraz moje sprzątanie wygląda tak, że otwieram szufladę wrzucam wszystko nie segregując - brudne - czyste
<osz> jestem okropna, zachowuję się jak facet |
| | | | |
| | | | Jaka ja jestem głupia. Zrobiłam to co mowiłeś żebym zrobiła...
Wyjęłam internetowy kabelek na chwilę żeby przepchać i przeczyścić łącze i teraz ściąga się wolniej... |
| | | | |
| | | | Dzisiaj dostałem zlecenie: "Proszę przyjechać, USB nie działa."
Stawiam sie u klientki, wysłuchuję "litani" i zabieram się za naprawę. Patrze i nie mogę wyjść z podziwu. Pod PS/2 podłączona przejściówka PS/2 -> USB pod to podłączony 4 portowy hub USB i wpięta pamięć. To była najszybciej zarobiona kasa w moim życiu :-) |
| | | | |
| | | | <daro> wsiadam na mogilskim w 4, elegancko siódma wieczorem
<daro> tramwaj na szczęście niemal pusty, wbijam sie w kąt
<daro> wchodzą sobie żule ... a konkretnie dwóch żuli i jedna żulówa...
<daro> no to myślę - będzie wesoło. jeden żul z ta żulową zaczynają się ściskać, całować...
<daro> ona na nim siada... myślę - będzie seks jak nic. poszli sobie na tył wagonu
<daro> patrzę a ona sciąga spodnie... odwrócilem wzrok...
<daro> a tu nagle słyszę głoś tego żula "ja to jestem popierdolony ale ty to juz pojebana"
<daro> a ona do niego "no co kurwa srać mi się chciało"...
<daro> i taki gówniany smród się rozszedł na cały wagon...
<daro> wysiadłem na kolejnym przystanku... nie dojechałem do domu tym tramwajem |
| | | | |
| | | | <trochej> Dowiedziałem się, że kobiety, które przejmują inicjatywę w łóżku są szczęśliwsze.
<trochej> Powiedzialem żonie, żeby przejęła ...
<@mauso> I co?
<trochej> Poszła spać. Mówi, że jest szczęśliwsza. |
| | | | |
| | | | <slon> ej czy ja za dużo pije?
<Arti> niee czemu?
<slon> wchodzę dziś do żabki
<slon> idę do lodówki, biorę mleko podchodzę do kasy
<slon> a koleś w śmiech i że nareszcie cos bezalkoholowego
<slon> a ja kurna to mleko do malibu kupiłem ;/ |
| | | | |
| | | | <szakal> ale jazda stary
<blaze> co jest?
<szakal> koleś na niemieckim wystawia oceny i dochodzi do kumpeli, po chwili namyslu stwierdza: "no...to będzie ocena dobra... równo ciągłas przez całe polrocze"
<blaze> LOL |
| | | | |
| | | | > Jest to potrawa intensywna w smaku i zapachu, trochę ostra, bardzo
> pyszna. Bierze sie większego kurczaka, nacina się małe otworki nożem
> i nadziewa przekrojonymi ząbkami czosnku.
Próbowałam zrobić i nie wychodzi. W związku z tym mam pytanie:
Czy najpierw nacina się wszystkie otworki i potem kolejno nadziewa, czy też robi się otworek i od razu nadziewa? Mnie, już przy wydłubywaniu pierwszego otworku ten okropny kurczak strasznie podrapał. Jak wciskałam czosnek w ten otworek to do tego stopnia się darł, że musiałam wypuścić. Jakiś trick z tym nacinaniem otworków i wciskaniem czosnku?
|
| | | | |
|
|
|
|
|
|
@ 2001,2012 :: prawa należne pozostają
u autorów :: właścicielem strony jest XO.pl
|
|
|