|
|
|
|
| | | | Część młodzieży u naszych zachodnich sąsiadów lubuje się w piciu wódki za pomocą... tamponów lub czopków. Ostatnio taki sposób upijania się, zachowawszy jednocześnie w miarę świeży oddech, upowszechnia się w Badenii-Wirtembergii. Całe szczęście nikt tam jeszcze nie wpadł na pomysł aby pić wódkę odbytem "z gwinta". Na zdrowie! |
| | | | |
| | | | <ash> Jak powiększyć sobie penisa?
<22767> Zawiń w gazete wyborczą, ona wszystko wyolbrzymia |
| | | | |
| | | | Jeśli poluje na ciebie leopard amurski, zrzuć z siebie wszystkie przeszkadzające części odzieży i niesione przedmioty, aby zwierzę się nie udławiło. W ten sposób uratujesz ten rzadki gatunek leoparda przed wyginięciem. |
| | | | |
| | | | Jeżeli zapytacie człowieka: "Co słychać?" a on odpowie: "Wszystko w porządeczku" to znaczy, że nie jesteście w jego kręgu osób zaufanych. |
| | | | |
| | | | Mamy takiego zajebiście luźnego szefa. Dziś gra z kumplami z biura w cs'a. Przychodzi klient i się pyta gdzie szef. Na to jeden z kolesi: kampi na b jak ciota :-) |
| | | | |
| | | | To nie jest śmieszne, to jest załamujące. Wszyscy wiemy, że czasy się zmieniają, nasze dzieci już nie będą wiedziały, co to takiego kasety video np., ale bez przesady. Wierzcie lub nie, ale do tej pory ludzie używają Zenitów - rosyjskich, a wcześniej radzieckich aparatów fotograficznych, produkowanych od lat 50. XX wieku - czyli na kliszę, praktycznie full manual. To się widzi na pierwszy rzut oka. Ale do rzeczy.
Dzisiaj napisał do mnie na komunikatorze nieznajomy. Jego problem polegał na tym, że "dostał ostatnio jakiegoś starego złoma - Zenita - i nie wie kompletnie, jak się nim posługiwać, ma kilka pytań". "Słucham?" - odpisałam jak zwykle, spodziewając się pytań o pokrętła czy coś w tym rodzaju.
- Gdzie tu jest wejście USB? Szukam, szukam i znaleźć nie mogę!
Hmm, na chwilę mnie zamurowało, ale uznałam, że ktoś się wygłupia. Na litość boską! Postanowiłam odpowiedzieć podobnym głupim dowcipem:
- Zenity nie mają USB, są na minidyski 256GB.
- Kurczę, to chyba nie ten model...
- ...
- Bo tu podobno jakąś taśmę trzeba włożyć.
- Chyba kliszę..?
- No właśnie! Ale nie wiem zupełnie, jak ten aparat otworzyć, żeby tę taśmę włożyć.
|
| | | | |
| | | | Rozmawiają dwie biurwy:
- Mój mąż jest niemiłosiernie zazdrosny. A ja, jak tu od pół roku pracuję, mam tylko jednego kochanka - ochroniarza.
- Ty, ale oni przecież codziennie się zmieniają ... |
| | | | |
| | | | - Masz tu bilet do kina.
- A co on taki mały?
- Kładziesz pod język i czekasz na seans. |
| | | | |
| | | | <ona> Kochanie myślisz ze jestem płytka?
<on> Oczywiście że nie, przecież wchodzi do końca... |
| | | | |
| | | | Żona mojego kolegi pracująca w banku opowiedziała scenkę następującą:
Facet wyciągnął z bankomatu swoją wypłatę i podszedł do okienka, by ją wpłacić.
- Po co pan to robi?!
- No przecież z tej skrzynki mogą ukraść! |
| | | | |
|
|
|
|
|
|
@ 2001,2012 :: prawa należne pozostają
u autorów :: właścicielem strony jest XO.pl
|
|
|