|
|
|
|
| | | | <traczB> ja to mam Ojca .....
<traczB> jest już fajnie, jak to mówią penetracja w pełni a mój stary wpada
<traczB> momentalnie zaczeliśmy leżeć i udawać że to taka siesta, mówie "jak się wchodzi to się puka"
<traczB> a On "jak się puka to się zamyka"
<traczB> zatkało mnie .......
|
| | | | |
| | | | <v0lt> Co To jest MySQL?
<4962988> Moja szkoła chyba |
| | | | |
| | | | <ktos> siema
<Greenek> hej
<ktos> klikamy czy masz żonę i dzieci? |
| | | | |
| | | | <Rinu> znajomy ma alergie na sierść kota i... miał kota
<Rinu> używał go do udrażnienia górnych dróg oddechowych
<Rinu> zaciągał się kotem co by sobie kichnąć
<Kamil> rotfl!
<Rinu> no co prawie jak tabaka |
| | | | |
| | | | - Panie doktorze, niepokoi mnie mój wielki apetyt na seks... - W czym się objawia? - Każdego dnia kocham się z żoną dwa razy. - To nic niepokojącego. Jest pan młody, tak bywa... - Ale z kochanką też dymam się każdego dnia dwa razy! - Oooo... i to jest niepokojące. Po prostu musi się pan wziąć w garść! - Biorę. Dwa razy dziennie. |
| | | | |
| | | | Wielki bal, arystokracja bawi się w najlepsze. Gdzieś w kącie sali toczy się rozmowa dwóch nadwornych błaznów: - Ty, a ten wasz książę to dzisiaj sam na imprezie? - Ano, sam. - Jak to? Przecież jeszcze w zeszłym roku zjeździł całe królestwo, żeby odnaleźć tajemniczą pannę, na którą będzie pasował zgubiony podczas balu pantofelek. - Ano, zjeździł. - I co? Znalazł? - Ano, znalazł, jednak okazało się, iż panna okrutnie z niego zakpiła. - Tak? I co dalej? - Ano, nic. Kazał ją powiesić za jaja. |
| | | | |
| | | | - Kochanie, wiesz, że o tym jestem przekonana, ale kochasz mnie?
- Ile?
- 3600, torebka z prawdziwej krokodylej skóry. Spodoba ci się...
- OK. A mówiłem ci, zajączku, że cię kocham, że jesteś najpiękniejsza na świecie, najmądrzejsza i niepowtarzalna?
- Ile?
- Dwa dni. Rybki połowię i wracam. |
| | | | |
| | | | Ja i moja dziewczyna, będąc na Grenlandii, wybraliśmy się na spacer po zamarzniętym jeziorze. W trakcie spaceru spytała "Myślisz, że ta kobieta z recepcji jest ładna?". Odpowiedziałem "Stąpasz po cienkim lodzie, Kochanie.". "Ooo, czyżby to cię w jakiś sposób zdenerwowało?". Po chwili wpadła do jeziora i utonęła. Co za zabawne nieporozumienie. |
| | | | |
| | | | - Chciałabym coś praktycznego do pokoju dziennego - mówi kobieta w sklepie z dywanami. - A ile Pani ma dzieci? - Sześcioro. - To najpraktyczniejszy byłby asfalt. |
| | | | |
| | | | - Pani da dwie skrzynki wódki. 100 butelek piwa. 20 butelek Martini. 10 butelek whisky. 10 butelek tequili. Dwa kartony Marlboro i 100 prezerwatyw. - Proszę. - Dziękuję. - Proszę pana! Proszę pana!! - Zapomniałem coś? - Nie. Ale pan mnie weźmie ze sobą, co? |
| | | | |
|
|
|
|
|
|
@ 2001,2012 :: prawa należne pozostają
u autorów :: właścicielem strony jest XO.pl
|
|
|