| | | | <on> Jestem vampirem! Ugryzę Cię w szyje!
<ja> Pfff, mam czosnek...
<on> na szyi ?
<ja> w kuchni kurwa...
<on> to nie masz czosnku...
<ja> mam wode
<ja> co prawda nie święcona...
<on> haaa mam Cię !
<ja> ale z biedronki :D
<on> kurwa mać -.-
|
| | | | |
| | | | <slack> Jakie były pierwsze słowa dziecka Anety K.?
<slack> a) mama
<slack> b) tata
<slack> c) Balcerowicz musi odejść! |
| | | | |
| | | | <xxx> Rzecz działa się na parapetówie kumpla który notabene był myśliwym o godzinie około północy jeden z nas odpadł i położyliśmy w pokoju obok żeby nam nie przeszkadzał w dalszym drinkowaniu po oko 2 godzinach z pokoju gdzie leżał kumpel usłyszeliśmy strzał ze strzelby wchodzimy przerażeni do pokoju a tam w kącie kumpel ten przerażony ze strzelbą w ręce i mówi : - Gdzie wyście mnie dali budzę się a nade mną orzeł lata to 30 min próbowałem się dostać do broni.. ale kurwa go zestrzeliłem.
<xxx> Patrzymy a tam wypchany orzeł który był na szafie leży na ziemi z dziura w piersiach a w ścianie dziura po kuli... |
| | | | |
| | | | <ja> tak się zastanawiam
<ja> że niektórzy nauczyciele to troche tak jakby prowadzili podwójne życie :O
<ja> no bo w szkole muszą być przykładem itd
<ja> a skąd wiesz czy ich seks nie jest mega brutalny i w ogóle
<luiza> PRZESTAŃ OGLĄDAĆ REDTUBE! |
| | | | |
| | | | W pewnej zapadłej wiosce postawiono maszt telefonii komórkowej. Niemal od razu zaczęły napływać skargi - a to kury się nie niosą, a to krowy mleka nie dają, migreny, wzrost liczby samobójstw i tak dalej...
Dyrektor sieci komórkowej napisał jedno krótkie pismo do sołtysa:
"Te wszystkie plagi to pikuś. Pomyślcie, co będzie, jak ten maszt włączymy" |
| | | | |
| | | | - Nie zdałam na prawko...
- Teoria, praktyka?
- Pieszy.... |
| | | | |
| | | | <Mariano> byłem z kotem u weterynarza
<Mariano> Czekam tam na poczekalni, ogółem dużo ludzi jakiś koleś z psem, babka z królikiem no i taki typowy dres
<Mariano> Wiesz... Ogolony na łyso, biceps tak ze 40^^ ogólnie byś takiego nie chciał spotkać na ulicy - trzyma w rękach jakieś małe, płaskie pudełko kartonowe z dziurkami
<Mariano> Myśle se: pewnie żółw, jaszczurka, wąż no ewentualnie szczur...
<Mariano> wychodzi ta weterynarz i pyta sie tego kolesia o co chodzi.
<Mariano> A on bierze to pudełko otwiera i takim załamanym głosem: "chomiczek nie chce jeść!" |
| | | | |
| | | | Kolega mi dał cynk że w salonie z komórkami jest promocja. Poszedłem, patrzę a tam pisze "Internet i opłata za telefon przez pierwsze 50% trwania czasu umowy ZA DARMO". To ja tam wpadam "Dzień dobry, chciał bym skorzystać z promocji, na ile musi byc podpisana ta umowa?" ona na to "Na ile pan tylko chce" no to ja wypalam "To ja poproszę umowę na 6 000 lat". Jeszcze nigdy tak wciętej, zmieszanej kobiety nie widziałem. Na drugi dzień promocja zniknęła. |
| | | | |
| | | | Jestem atrakcyjną 19letnią blądynką szukam milej, dobże puatnej pracy w bjóże. Jestem inteligętna i szypko się uczę, chcialabym pracowadż w miejscu gdzie jest dobre ogżewanie bo łatwo sie przeziębiam - Czasem warto poczytać ogłoszenia o pracę |
| | | | |
| | | |

NeoBash posiada swojego przezabawnego neoBota w sieci Gadu-Gadu. Możesz z nim
pogadać swobodnie, możesz się zapisać na codzienną dawkę nowości, poprosić neoBota
żeby Cię rozbawił losowym Bashem, itd :-)
Z neoBota możesz korzystać przez Gadu-Gadu
pod numerem GG:13819454
aby skorzystać z neoBota, należy w swoim komunikatorze dodać odpowiedni kontakt.
Aby dowiedzieć się co neoBot potrafi napisz do neoBota pomoc.
| | | | |
| | | | <Mati> przypomniała mi się anegdotka
<Grzypcio> ??
<Mati> no bo wiesz... mama Ani ma jakiegoś tam faceta
<Mati> gość ogólnie głupi, wkurwiający i słucha radia maryja
<Mati> no i ostatnio był u niej
<Grzypcio> o boze
<Mati> no i się złożyło że Ania ma kanarka, który stary był i już sobie powoli zdychał tego dnia
<Mati> no i nic nie mogli zrobić, po prostu czekać
<Mati> bo pomóc zbytnio nie mogli
<Mati> a ten koleś wpadł na pomysł: "może ulżymy mu w cierpieniu, wrzućmy go do wrzącej wody..."
<Grzypcio> :O |
| | | | |
| | | | <Xan> zrobiłem sobie pastę rybną, masa składników, serek, rybki, majonez i takie tam...
<Xan> słowem masa rzeczy
<Xan> nałożyłem tego w cholerę na masę kromek
<Xan> i wychodząc zawadziłem o coś i spadły mi dwie...
<Xan> musiały pójść do kosza... stary....
<Xan> wiesz co by się działo gdyby mi tak w akademiku spadły ?! |
| | | | |
| | | | Akademik. Tak. Pamiętam te czasy. Kiedyś, kiedy na śniadanie nie było nic do żarcia, wziąłem suchą bułke no i jadłem. Była wtedy dla mnie zbawieniem. Po imprezie, na kacu. Była nadziana takimi pysznymi ziarnami. Zobaczyłem w niej jakieś małe czarne ziarenko, który wydawało sie być spalone, więc wydłubałem i wyrzuciłem na podłogę. Wtedy to ziarenko wyciągnęło nóżki i spierdoliło pod szafe. |
| | | | |
| | | | <ja> ale miałem akcję, horror normalnie
<kolega> no mów
<ja> siedzę przed kompem a tu telefon dzwoni
<ja> odbieram a tak jakieś dziecko do mnie: Tata ??
<kolega> o w mordę :/
<ja> ja przerażony a dziecko po chwili
<ja> przepraszam pomyłka :/
<kolega> hahaha :D
<ja> jeszcze mi się łapy trzęsą :/ |
| | | | |
| | | | <Onet> Chińscy lekarze głowią się nad zagadkowym przypadkiem półtorarocznej dziewczynki, która w wieku 6 miesięcy przestała spać. Mimo braku snu dziecko jest zupełnie zdrowe.
<Robal> Tak oto doczekaliśmy się wyprodukowanego w chinach pracownika idealnego :] |
| | | | |
| | | | Dziś została przez policję spacyfikowana manifestacja masochistów.
Obydwie strony były zachwycone brutalną interwencją. |
| | | | |
| | | | <llio> ty masz siwe włosy!
<Phaet> no już mam
<llio> ile masz lat?
<Phaet> 27
<llio> i nie martwi cie to?
<Phaet> nie, czemu?
<Phaet> to tak jak odrobina śniegu na dachu
<Phaet> kiedy będe miał śnieg w piwnicy, to zaczne sie martwić |
| | | | |
| | | | Na końcu lekcji dyrektor mówi do Roberta:
- Robert to umówimy się kiedy Ci będzie pasować.
Po tym zdaniu klepnąłem koleżanke w dupcie, po tym ona mówi do mnie:
-Ty zboczeńcu pieprzony.
Nagle wtrącił się dyrektor (cały czerwony, z poważną miną):
- Czy to było do mnie? |
| | | | |
| | | | <Strzyga> No i siostra mówi do niego.
<Strzyga> - Bartek, odcedź ziemniaki.
<Strzyga> A on wziął pierwszy lepszy przykryty garnek na gazie.
<Strzyga> I odcedził mięso z sosu. |
| | | | |
| | | | <karach> powaznie nie umiesz wiązać butów?
<Jowita> nie
<Jowita> nie umiem się schylić i zawiązać, bo się wywalam
<Jowita> muszę zdjąć i związać w powietrzu, a to bezsens
<Jowita> no i dlatego mam takie wkładane i na rzepy jedne
<Jowita> dziadek się zawsze z tego śmiał, powiedział, że pewnie do końca życia się nie nauczę
<karach> a nie możesz usiąść i zawiązać?
<Jowita> ...
<karach> co nie probowałaś?
<Jowita> ..nie pomyślałam |
| | | | |
| | | | < User_XLL> moja kuzynka niedawno urodziła dzieciaka - pamiątke po egipcjaninie. jaki wstyd w rodzinie!
<+pisofcrap> a gdzie on?
<+isabell> ale ładne bejbe musi być :)
< User_XLL> tak, bambus z polskim obywatelstwem
< User_XLL> a kuzynka pojechała do Egiptu "robić doktorat"
< User_XLL> wróciła z plagiatem :P |
| | | | |
|
|