|
|
|
|
| | | | <Strzyga> No i siostra mówi do niego - Bartek, odcedź ziemniaki.
<Strzyga> A on wziął pierwszy lepszy przykryty garnek na gazie.
<Strzyga> I odcedził mięso z sosu. |
| | | | |
| | | | <Rio> Polska to jednak wspaniały kraj
<Rio> oskarzyli u mnie w ośrodku zdrowia lekarza
<Rio> bo sam sobie wystawiał zwolnienia lekarskie i nie przychodził do roboty
<Rio> juz 3 miesiace przenoszą termin sprawy sądowej
<Rio> z powodu jego zlego stanu zdrowia
<Rio> popartego zaswiadczeniami lekarskimi
<Rio> ktore wystawia sobie sam ^^ |
| | | | |
| | | | <olo> Nawiasem mowiac po drugich zajeciach corka przyszla z radosnym dla kazdego rodzica komunikatem, ze juz nauczyli ja sygnalizowac gestem "uwaga rekin"
<ila> A jaki to gest (chcialbym rozpoznac, gdybym zobaczyl, że ktoś tak sygnalizuje)
<olo> Pewnie machanie kikutem.
|
| | | | |
| | | | Żona dała mi do zrozumienia, co chce dostać na rocznicę ślubu:
- Chcę cos błyszczącego, co leci od zera do setki w ciągu trzech sekund.
Wobec tego kupiłem jej wagę osobową... |
| | | | |
| | | | Pracuję w infolinii sieci Play. Dzwoni klient, proszę go o chwilę cierpliwości, bo muszę coś dla niego znaleźć, a on po jakimś czasie milczenia: - Ładny ma pan głos. Myślę sobie... Gej jakiś? A po chwili klient mówi - Może pan dupy wyrywać!
|
| | | | |
| | | | Wybrałem się dziś do komputerowego w celu zakupienia Bluetooth na usb do komputera i karty 2gb microsd. J-Dzień dobry. S-Dobry w czym pomóc? J-Poproszę to i to. S-Razem 60zł, ale że jest pan naszym stałym klientem, to mogę trochę obniżyć. J-Zmieścimy się w 50zł? S-Tak. J-Do widzenia. Wtem wydarła się na cały głos babcia (ok.70 lat): B-Czemu ja nie dostałam zniżki, a on dostał aż 10zł? S-Bo to nasz stały klient i często u nas kupuje. B-Nie obchodzi mnie to ty... (tu sterta wyzwisk). Ja też chce zniżkę. S-Nie dam pani bo nie mogę, poza tym kupiła pani, o ile dobrze pamiętam, baterie AAA do pilota za 4zł. B-Ja chce zniżkę, inaczej zadzwonię po policję! |
| | | | |
| | | | - Mamo ja już na prawdę nie będę miał nowych więcej pryszczy? - Nie synku. Już nie będziesz miał nowych. - A dlaczego? - Bo już nie ma miejsca. |
| | | | |
| | | | Historię usłyszałem od znajomego więc nie mogę potwierdzić jej autentyczności, lecz wydaje mi się na tyle zabawna by ją tutaj opisać. Rzecz działa się na dworcu autobusowym w jednym z dużych miast, skąd kursują autobusy i busy w różne rejony kraju oraz za granicę. Jeden z takich autokarów, który miał jechać na drugi koniec Polski, stał na peronie i powoli zapełniał się pasażerami. W końcu wybiła godzina odjazdu tymczasem nigdzie nie było widać kierowcy. Ludzie zaczęli szeptać nerwowo że przecież wykupili bilety, że się spóźnią itp itd. Wtem nagle z jednego z przednich siedzeń poderwał się młody na oko 30-letni mężczyzna i ze wzburzeniem powiedział: - Jak nie ma kierowcy, to ja poprowadzę! - To mówiąc wsiadł na stanowisko kierowcy i zaczął majstrować przy różnego rodzaju przyciskach jakie widniały na kokpicie, po czym uruchomił pojazd. Gdy to powiedział, na pokładzie autokaru rozległ się przenikliwy pisk przestraszonych pasażerów. Ktoś straszył policją, ktoś krzyczał, że będzie wypadek. Wtem mężczyzna wstał i z rozbrajającym uśmiechem: - Żartowałem! Nazywam się XY i jestem kierowcą. Życzę przyjemnej podróży! To mówiąc, wyciągnął służbowy identyfikator i śmiejąc się ruszył z peronu. Podobno pasażerowie przez dłuższą chwilę nie potrafili wydusić z siebie słowa :) |
| | | | |
| | | | Zawsze trzymam pod łóżkiem po swojej stronie butelkę szampana i pudełko najlepszych cygar. To na wypadek gdyby moja żona nagle przestała oddychać. |
| | | | |
| | | | Droga Redakcjo,
Proszę opomoc.
Jadąc do pracy zostawiłam w domu męża, jak zwykle na sofie przed TV. Nie ujechałam daleko, kiedy silnik nagle odmówił posłuszeństwa. Wróciłam pieszo do domu żeby poprosić męża o pomoc, a kiedy weszłam nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Mąż baraszkował w sypialni z córką sąsiadów.
Ja mam 32lata, mąż 34, a córka sąsiadów 22. Byliśmy z mężem razem od 10 lat. Kiedy z nim rozmawiałam, załamał się i wyznał, że miał te relacje przez ostatnie 6m-cy. Od czasu kiedy stracił pracę, miał potężny dół i czuł się zupełnie bez wartościowy. Postawiłam ultimatum: albo ona albo ja.
Kocham męża,ale od czasu postawienia przeze mnie tego warunku nastąpiły "ciche dni". Odmówił pójścia na terapię małżeńską i czuję, że tracę z nim kontakt.
Droga Redakcjo, błagam o pomoc.
Z poważaniem
Eugenia.
Odpowiedź:
Droga Eugenio.
Powodów nagłego zatrzymania się silnika może być kilka. Sprawdź przede wszystkim czy nie ma przerwy w dopływie paliwa. Jeśli dopływ paliwa jest OK, sprawdź czy nie ma jakiegoś luźnego przewodu elektrycznego w systemie wtryskowym. Jeśli jest on w porządku, prawdopodobnie błąd leży w pompie paliwowej podającej zbyt niskie ciśnienie do silnika. Mam nadzieję,że to pomoże.
Z poważaniem
Andrzej
|
| | | | |
|
|
|
|
|
|
@ 2001,2012 :: prawa należne pozostają
u autorów :: właścicielem strony jest XO.pl
|
|
|