|
|
|
|
| | | | <kratek> Ty nie masz skłonności psychopatycznych co nie?
<badger> nie, a co
<kratek> bo miałem sen wczoraj taki poryty
<kratek> nagle zaczęłaś rozpierdalać ludzi na prawo i lewo
<kratek> i się pytam czy nie zrobisz tak w realu, a w razie czego pamiętaj, że odkryłem Twój śłaby punkt i go wykorzystam
<bagder> że niby jaki
<kratek> głowa
<kratek> wystarczy upierdolić |
| | | | |
| | | | Nie wiem co za debil wychodzi o godzinie czwartej rano na balkon dwa piętra pode mną, wali w rozstrojoną gitarę, nadziera się na całą ulicę "jebać, jebać pzpn" i do tego towarzyszy mu niemiłosiernie wyjący pies, aczkolwiek jestem mu niezmiernie wdzięczna, bo tylko dzięki niemu udało mi się nie zaspać na pociąg mimo że zapomniałam nastawić budzik. |
| | | | |
| | | | <diankess> Jezu, matura w przyszłym roku, a ja nie wiem co ze sobą zrobić :< na jakie studia iść, co? co sądzisz o europeistyce? jest to kierunek przyszłościowy??? <holyghost> moj kuzyn to skonczyl i karmi malpy w zoo <dianess> a socjologia?? <holyghost> moj kumpel to skonczyl i jest listonoszem <diankess> no a taka polonistyka? <holyghost> moja siostra to skonczyla i do dzisiaj roznosi ulotki <diankess> oj taa... a twoj ojciec to co robi? -.- <holyghost> moj ojciec jest alfonsem i czeka az skonczysz pedagogike |
| | | | |
| | | | <Żabcia> Nie mam portfela w torebce, musi byc w domu
<sepher> Jest. Dokumentów też nie masz...
<Żabcia> :|
<sepher> Ja się cieszę że cycki masz przymocowane na stałe bo przy Twoich zdolnościach to już dawno nie miałbym czym się bawić... |
| | | | |
| | | | Siedem dni z życia nastolatka:
Dzień 1 - myję nogi
Dzień 2 - myję ręce
Dzień 3 - myję się pod pachami
Dzień 4 - myję głowę
Dzień 5 - myję się w miejscach intymnych
Dzień 6 - myję zęby
Dzień 7 - wymieniam wodę |
| | | | |
| | | | Wracałam z wakacji znad morza z moim chłopakiem. Ciągle staliśmy w korku, jakieś przebudowy drogi były i ciągłe stanie, stanie, stanie. Zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej, gdzie chciałam sobie kupić redbulla bo byłam już zmęczona, jakąś gazetę do poczytania, coś słodkiego i takie tam. Weszłam do sklepu, pochodziłam sobie po nim, wybrałam co chciałam i podeszłam do kasy żeby zapłacić.
Trochę mi się nazbierało tych zakupów, a nie chciałam brać reklamówki więc zgarnęłam wszystko na ręce, coś włożyłam pod jedną pachę, coś pod drugą, pożegnałam się z dziwnie wyglądającym (S)sprzedawcą i wracam do samochodu. Kiedy już wsiadałam do niego mój (Ch)chłopak zapytał (J)mnie: (Ch): A co ty kupiłaś? (Ja): No redbulla, batonika.. (Ch): Ale chodzi mi o to co masz pod pachą. (Ja): Gazetę. (Ch): Nie, pod drugą. W tym momencie zerkam i widzę, że pod pachą taszczę bezprzewodowy terminal do kart. Po prostu zgarnęłam wszystko co było na ladzie :) Stąd też ten dziwny wyraz twarzy sprzedawcy. Wracam do sklepu, podchodzę z tym terminalem do kasy i mówię: (J): Bardzo pana przepraszam, wzięłam przez przypadek. (S): Ale ja widziałem jak pani mi zabiera ten terminal i z nim wychodzi! (J): To dlaczego pan mi nic nie powiedział? (S): Bo mnie zatkało... |
| | | | |
| | | | Czarno widzę swoje życie. Morze Czarne, czarny kawior, czarny Bentley, czarne kochanki... |
| | | | |
| | | | Egipt. Piasek. Żar. Wielbłądy. Nad brzegiem nilu leżą dwa krokodyle i przyglądają się jak Amerykanie budują tajną bazę wojskową. W pewnym momencie jeden krokodyl zwraca się do drugiego: - A jednak woda w Wołdze zimniejsza, towarzyszu majorze. |
| | | | |
| | | | Starzejesz się, gdy widząc znajomą twarz dziewczyny, zastanawiasz się skąd ją znasz. I po chwili przypominasz sobie, że w podstawówce chodziłeś do klasy z jej matką. |
| | | | |
| | | | Dzwonię do swojej kobiety: - Kochanie, policja skarbowa zamknęła mi biznes... Wracam do domu, a po niej ani śladu, wszystkie swoje rzeczy zabrała. No i dobrze, po co mi baba bez poczucia humoru? |
| | | | |
|
|
|
|
|
|
@ 2001,2012 :: prawa należne pozostają
u autorów :: właścicielem strony jest XO.pl
|
|
|