| | | | Siedzę w przychodni w celu wykonania badań okresowych. Akurat naprzeciwko mnie na ścianie wisi rozpiska gabinetów i lekarzy w nich przyjmujących. Wchodzi facet, około 30-tki. Znam go z widzenia, zajmuje się jakimiś maszynami, nieważne - w każdym razie jest dr inż-em (ważne). Przestudiował dokładnie listę, poszedł do rejestracji, ogólnie nic nietypowego, zniknął mi z oczu. Potem kilka razy widzę jak przechodzi korytarzem w jedną lub drugą stronę, z jakimiś papierami w ręce, z gabinetu do gabinetu coraz bardziej zirytowany.
Mija godzina, ja załatwiłem część formalności, czekam dalej. Facet puka do gabinetu tuż koło mnie, otwiera drzwi. Dialog następujący:
Facet: "Dzień dobry, moje nazwisko Iksiński, mam tutaj wyniki, zaświadczenie, wniosek i książeczkę."
Lekarka prawie wrzaskiem: "Do mnie należy się zwracać PANI DOKTOR!"
Facet: "Proszę nie podnosić głosu i podpisać mi ten wniosek. Nawiasem mówiąc, jedynym doktorem w całym tym burdelu to ja jestem. "
|
| | | | |
| | | | Rok 1991, prowadziłem z kolegą firmę, zakładaliśmy domofony. W naszym mieście policja wysadziła kiboli z pociągu i goniła się z nimi ulicami miasta. Ja przed klatką lutuje kable w kasecie. Kaseta wisi na kablach, wygląda jak wyrwana.
Z piskiem opon zatrzymuje się za mną nyska, wypada policjant z tą długą białą pałką i biegnie do mnie.
Drugi krzyczy za nim: - Stój! Zostaw go, on to chyba naprawia!
Nie dostałem pałką przez plecy, ale do tej pory mam ciarki jak pomyślę jak niewiele brakowało. |
| | | | |
| | | | Jakiś czas temu miałam niewielkie problemy zdrowotne - byłam osłabiona, mdlałam bez powodu i w ogóle byłam bez życia. Zrobiłam prywatnie podstawowe badania krwi i widząc, że trochę odstają od normy poszłam do lekarza rodzinnego. Najbardziej zdziwiła mnie wartość OB która wynosiła 35 (norma jest do 15) i chciałam wiedzieć czy to coś konkretnego. Pani doktor popatrzyła na wyniki, stwierdziła niedobór żelaza i w końcu pytam [J]- A co z tym OB? Czemu ono jest takie duże? Pani doktor popatrzyła na mnie, na wyniki, znowu na mnie, jakbym zadała najtrudniejsze pytanie na świecie i usłyszałam: [D]- Pewnie probówka była brudna i badanie nie wyszło
To była moja ostatnia wizyta u tej pani doktor. |
| | | | |
| | | | - Ja tu nie dzwonię do pana żeby ziemniaki kupić, tylko szkodę zgłosić. - Jak doszło do powstania szkody? - Było takie małe bęc i duże kuku. |
| | | | |
| | | | - Panie! Mam brak sygnału! - Proszę sprawdzić połączenie między dekoderem a anteną oraz ustawienie anteny... - Gówno tam! Antenę mam zamocowaną tak mocno, że jej wichura nie ruszy, a kable mam po 30 zł za metr, rozumie pan? Tego nic nie ruszy! - Proszę jednak może sprawdzić tą antenę? - Moment, niech ci będzie... Po chwili - K...a, antenę mi zajebali! |
| | | | |
| | | | - Panie, Internet mi nie działa. - Ale pan się dodzwonił do CP! - No ale mi Internet nie działa! - Ale CP nie świadczy usług internetowych! - Ale co mnie to obchodzi? |
| | | | |
| | | | Zdenerwowana blondynka krzyczy do boya hotelowego: - Pan sobie myśli, że jak jestem ze wsi, to może mnie pan wsadzić do tak małego pokoju?! - Ależ proszę pani, jedziemy na razie windą... |
| | | | |
| | | | <Bruce> Polećcie jakiś zestaw witamin, który: zniweluje ospałość i lenia, poprawi koncentrację, da trochę energii i uzupełni przede wszystkim magnez oraz potas. <mroo> kokaina i pomidory
|
| | | | |
| | | | Indiański wódz Dwa Orły został zapytany przez białego przedstawiciela władz USA: "Obserwowałeś białego człowieka przez 90 lat. Widziałeś jego wojny i postęp technologiczny. Widziałeś jego rozwój i potęgę tego co stworzył."
Wódz zgodnie przytaknął.
Przedstawiciel rządu kontynuował: "Biorąc pod uwagę to wszystko, gdzie twoim zdaniem, biały człowiek popełnił błąd?"
Wódz wpatrywał się w urzędnika po czym odpowiedział: "Kiedy biały człowiek odnalazł ląd, Indianie już tu rządzili, bez podatków, długu publicznego, z mnóstwem bawołów, bobrów i czystą wodą. Pracowały tylko kobiety, opieka medyczna była za darmo. Mężczyźni spędzali cały dzień na polowaniu i łowieniu ryb; a w nocy uprawiali seks."
Wódz pochylił się, uśmiechnął i dokończył: "Tylko biały człowiek mógł być na tyle głupi, aby myśleć, że może ulepszyć ten system." |
| | | | |
| | | | - Podziwiam, jak znakomicie manipulujesz facetami. Jak ty to robisz? - Wystarczy umieć obsługiwać manipulator. |
| | | | |
|
|
|
|