| | | | Biblia dla większości chrześcijan jest jak "Umowa licencyjna". Nikt tego naprawdę nie czyta, tylko przechodzi na koniec i klika "zgadzam się".
|
| | | | |
| | | | O tym, że niektórzy księża traktują to co robią jako zawód do wypychania sobie portfela wiadomo powszechnie. To co opiszę dotyczy księdza malutkiej wsi (200-300) mieszkańców, który przekracza wszelkie granice. Już na drzwiach do zakrystii może nas uderzyć widok wywieszonego cennika, drukowanego dużymi literami. Ceny za wesela, chrzty itd, są wręcz ogromne. Ponadto w kościele tym należy płacić za miejsca w ławkach - na każdej ławce jest szklana malutka tabliczka/gablotka, w której znajduje się kartka z nazwiskami osób uprawnionych do siedzenia w tejże ławce.
Jak byłam mała (mniej niż 10 lat) i przyjeżdżałam do babci w odwiedziny nie raz "babuleńki" wyrzucały mnie z takiej ławki, albo zgniatały mnie pomiędzy sobą (ławki zakończone są podłokietnikami i nie da się usiąść na tzw. "półdupku"). Mało tego ksiądz wymyślił sobie msze kopertowe - co 3 tyg. na tacę nie zbiera się pieniędzy tylko PODPISANE koperty z większą kwotą. Tydzień później ksiądz z ambony odczytuje kto dał najmniej, a kto nic! Niezły biznes. A ludzie na to pozwalają! |
| | | | |
| | | | Historia o piekielnym kliencie, którego spotkała zasłużona kara.
Do warsztatu przyjechał jeden z klientów "których nie obsługujemy". Gość podpadł już nieraz, piekielny ? to mało powiedziane. Już dawno temu skończyło się tym, że Szef odmówił mu napraw i odesłał do konkurencji. Pocztą pantoflową wiedzieliśmy, że krok ten konkurencji zysków nie przysporzył, a wręcz posądzali nas o sabotaż za pomocą tego jegomościa. Tym razem jednak przyjechał skruszony, prosił, prawie błagał, żebyśmy jednak zrobili wyjątek, on będzie grzeczny tylko "błagam zróbcie coś".
W samochodzie coś uporczywie stukało, doprowadzając ponoć do rozpaczy. Podobno nikt nic nie mógł zrobić. Zlecenie zostało w końcu przyjęte. Faktycznie, podczas jazdy po dziurach ? stuka gdzieś z tyłu. Drobiazgowe sprawdzanie zawieszenia ? bez rezultatu. Wyjęliśmy z auta wszelkie ruchome przedmioty, częściowo zdemontowaliśmy wykładzinę podłogi i tylne siedzenia ? "stukacz" pozostaje nieuchwytny. Zaczynałem demontować tapicerkę, kiedy klient jednak nie wytrzymał. Wszczął iście piekielną awanturę, czemu tak długo, sami debile na warsztacie, on nam pokaże, on to, on tamto... Szef kazał klientowi wyjść na godzinę, mnie natychmiast wszystko składać, klient ma sobie za godzinę zabrać auto. Ucichło, piekielny poszedł.
Mnie jednak nie dawało spokoju i skoro już miałem do połowy rozmontowane ? zdjąłem do końca obicie tylnego słupka. Przez otwór w profilu zobaczyłem przyczynę stukania, zapewne prezent od innego mechanika, któremu facet zalazł za skórę ... niewielki klucz oczkowy, zawieszony na drucie. Na kluczu była przyczepiona karteczka z napisem "Ale się ch..ju naszukałeś". Wybuch mojego histerycznego śmiechu przywołał Szefa i kolegów. Po chwili śmiali się już wszyscy. Kiedy już ochłonęliśmy, niepewnie spytałem Szefa -Co mam z tym zrobić? -Jak to co? Poskładaj panu ładnie samochód, tylko żeby niczego nie brakowało! ? jego spojrzenie było WYMOWNE. Poskładałem. Wyzywając nas i złorzecząc klient zabrał auto. Więcej nas nie odwiedzał. Jak się okazuje wnerwieni mechanicy potrafią być równie mściwi jak budowlańcy. |
| | | | |
| | | | Podobno idealna kobieta jest damą w towarzystwie, kurą domową w kuchni i dziwką w łóżku. Moja miała chyba przesunięcie fazowe: była damą w kuchni, kurą domową w łóżku i dziwką w towarzystwie i do tego k**wa głupia jak nie wiem. |
| | | | |
| | | | Od kilku lat kupuję regularnie jajka od kolegi z pracy. Mieszka on na wsi i ma niedużą hodowlę kur. Jajka które sprzedaje są sporo droższe od tych w sklepie jednak mogę zapłacić więcej żeby mieć pewność, że nie są naszpikowane chemią. Dziś rano robiąc śniadanie moją uwagę przykuło jakieś przebarwienie na skorupce. Przyjrzałem się mu bliżej i okazało się, że to pozostałości pieczątki. Po dokładnej analizie udało mi się rozszyfrować, iż jajka pochodzą z chowu klatkowego. Pojechałem do niego w celu wyjaśnienia jak coś takiego jest możliwe. Okazało się że nie ma ani jednej kury, a od kilku lat kupuje jajka w sklepie, macza je w jakiś roztworach aby farba lekko zeszła i sprzedaje 2 razy drożej innym. |
| | | | |
| | | | Przychodzi baba do lekarza, na ręku niemowlę, obok plącze się jeszcze czwórka dzieciaków. Grymas na twarzy, w głosie cierpienie. - Wrzody strasznie mi dokuczają. Lekarz nachyla się do dzieci. - Ładnie to tak? |
| | | | |
| | | | Obama zaproponował Izraelowi powrót do granic z 1967 roku. Izrael zaproponował, by USA oddały Texas Meksykowi, Alaskę - Rosji i żeby Obama bez pozwolenia królowej angielskiej więcej głosu nie zabierał. |
| | | | |
| | | | Dziewczyna dzwoni do swego eksa: - Jestem z tobą w ciąży! - ?! Przecież ostatni raz spaliśmy ze sobą z rok temu! - Ożesz... no nic, pa, dzwonię do następnego... |
| | | | |
| | | | Jeśli wygrasz na tej loterii, pierwsza rzecz jaką chcę, żebyś zrobił, to dasz mi kasę na facelifting i operację piersi - powiedziała moja 49-letnia dziewczyna.
Odrzekłem: "Właściwie to chciałem kupić nowy silnik i zrobić malowanie w moim Mondeo".
"Dlaczego chcesz marnować pieniądze na odnawianie jakiegoś starego badziewia, skoro możesz sobie sprawić nowe?" - zapytała.
"Dokładnie o tym samym myślę" - stwierdziłem. |
| | | | |
| | | | Trafiła kosa na kamień: konsultantka firmy Avon zapukała do drzwi mieszkania Świadka Jehowy. |
| | | | |
|
|
|
|