| | | | Rosyjscy naukowcy odkryli, czego pragnie kobieta. Niestety, ta już zdążyła zmienić zdanie. |
| | | | |
| | | | - Po czym poznać dwie zakochane ośmiornice? - Na spacerze trzymają się za rączki ... i za rączki, i za rączki, i za rączki, i za rączki, i za rączki, i za rączki i jeszcze za rączki. |
| | | | |
| | | | Od trzech dni Facebook nie działa! Zdesperowani użytkownicy wybiegają na ulicę trzymając swoje zdjęcia. Zaczepiają przechodniów i zadając im pytanie: "podobają się wam, czy nie?!" i "lubisz to?!"
|
| | | | |
| | | | Koleżanka do koleżanki: - Mariolka, nie wiem co robić! Mój mąż dwa lata temu wyjechał do Stanów i teraz napisał, żebym przyjeżdżała do niego z naszą dwójką dzieci! - W czym problem? Pakuj się i jedź! - No tak, tyle, że ja mam ich już trójkę...
|
| | | | |
| | | | - Mamo ja już na prawdę nie będę miał nowych więcej pryszczy? - Nie synku. Już nie będziesz miał nowych. - A dlaczego? - Bo już nie ma miejsca. |
| | | | |
| | | | Cyganka podchodzi do młodej dziewczyny: - Powróżyć panience? - A wierzycie w Boga tak, jak i ja w niego wierzę? Jeszcze nigdy cały tabor przed niczym tak nie spierniczał jak przed świadkami Jehowy. |
| | | | |
| | | | Jeżeli kobiecie dać do wyboru trzech mężczyzn: bogatego, dobrego i mądrego, to mądra kobieta wybierze bogatego, dobra - mądrego, a bogata - dobrego. Jeżeli mężczyźnie dać do wyboru trzy kobiety, to bogaty wybierze najpiękniejszą, dobry - najbardziej nieszczęśliwą, a mądry tą, z którą będzie mu dobrze. |
| | | | |
| | | | Rzecz miała miejsce na peronie skm w Gdańsku, na który to wpadł zziajany mój braciszek wracający właśnie z uczelni i liczący na to, że zdąży jeszcze wskoczyć do kolejki skm w kierunku Gdyni, która stała na peronie. Niestety, drzwi kolejki zrobiły mu przed nosem "pssssss" i pociąg odjechał. Braciszek wkurzony, bo następna kolejka dopiero za kilkanaście minut, wyjął papierosa i zapalił. Nagle poczuł pukanie w ramię. Odwraca się i widzi funkcjonariusza policji w tym czarnym mundurze polowym, no wiecie, buciory, bojówki, pas z żelastwem, bluza, kamizelka... (P)olicjant zmierzył (B)rata surowym wzrokiem i rozpoczął: (P): Policja, plutonowy Xiński, informuję pana, że palenie papierosów w niedozwolonych, takich jak dworce kolejowe, perony i przystanki, poza wyznaczonymi do tego celu miejscami, obciążone jest mandatem karnym w wysokości piećdziesięciu złotych. (B): Przepraszam, ja już gaszę! (P): (wyciągając bloczek z mandatami) Niestety, nakładam na pana mandat karny kredytowy w wysokości pięćdziesięciu złotych, płatny w ciągu siedmiu dni. Proszę o dokumenty. W tym czasie na peron wchodzi drugi policjant, pełen luz, krok szeroki jak kapitana piratów na okręcie, papieros w zębach. Podchodzi, staje za swoim kolegą i pyta: (P2): Co jest? Policjant spisujący brata spojrzał na swojego kolegę. Zamarł na chwilę, po czym oddał bratu dokumenty, zamknął bloczek z mandatami i dopiero odpowiedział: (P): Już nic debilu... |
| | | | |
| | | | Nauczycielka zapytała nas dzisiaj w klasie, jakie jest nasze ulubione zwierzę. Odparłem: "Smażony kurczak". Odpowiedziała, że wcale nie jestem zabawny, ale wydaje mi się, że nie miała racji, bo cała reszta klasy się śmiała...
Moi rodzice zawsze powtarzali mi, że powinienem być szczery i prawdomówny. Smażony kurczak to naprawdę moje ulubione zwierzę. Opowiedziałem dziś tacie, co się stało w klasie. Odpowiedział, żebym się nie przejmował, bo nasza pani pewnie jest członkiem PETA (oni bardzo kochają zwierzęta). Ja też bardzo kocham zwierzęta, szczególnie kurczaki, wołowinę i wieprzowinę.
Ale wracając do tematu, pani wysłała mnie do gabinetu dyrektora. Opowiedziałem mu, co się stało na lekcji. Roześmiał się i powiedział, żebym więcej tego nie robił.
Następnego dnia nauczycielka zadała wszystkim w klasie pytanie: "Jakie jest nasze ulubione ŻYWE zwierzę?" Odpowiedziałem, że kurczak, więc ona poprosiła, żebym wyjaśnił wszystkim, dlaczego właśnie kurczak. No więc mówię, że to dlatego, że można go łatwo przerobić na smażonego kurczaka. Odesłała mnie z powrotem do dyrektora. Roześmiał się znowu i po raz kolejny powiedział mi, żebym tak więcej nie robił.
Kompletnie nie pojmuję. Moi rodzice uczą mnie, że powinienem być uczciwy, ale moja nauczycielka nie lubi najwidoczniej, kiedy taki jestem. Dzisiaj poprosiła nas, abyśmy powiedzieli jej, kto jest naszym autorytetem, czyli kogo najbardziej podziwiamy i szanujemy.
Odpowiedziałem: "Pułkownik Sanders".
Zgadnijcie, gdzie teraz jestem... |
| | | | |
| | | | Mały chłopczyk obserwuje swą mamę siedzącą przed lustrem i nakładającą maseczkę kosmetyczną na twarz. - Co robisz mamo? - Nakładam maseczkę. No wiesz... Rozsmarowuję taki krem. - Dlaczego? - Żeby być piękniejszą. Po jakimś czasie kobieta zaczęła wacikiem zbierać maseczkę z twarzy. Chłopczyk zainteresowany zapytał: - Poddałaś się? |
| | | | |
|
|
|
|