| | | | <Procek> Droga Kostucho...
<Procek> W tym roku zabrałaś mi mojego ulubionego tancerza Michaela Jacksona, ulubionego aktora Patricka Swayze, mojego ulubionego piosenkarza Stephena Gately i moją ulubioną aktorkę Farę Fawcett.
<Procek> Jak wiesz, moimi ulubinymi politykami są Jarosław oraz Lech.
<Procek> Pozdrawiam |
| | | | |
| | | | <aga> co robicie po udanym seksie?
<VV> zgadnij ;>
<MacWenciu> Usuwasz historię przeglądarki? |
| | | | |
| | | | Córka noworuskiego biznesmena przychodzi do ojca i oświadcza, że ma zamiar wyjść za mąż:
- Za kogo?
- Za popa.
- Zwariowałaś?
- Serce, nie sługa, tato.
- Dobrze, przyjdźcie razem jutro.
Córka przyprowadza młodego diakona. Jedzą, piją. Ojciec mówi:
- Wiesz, że moja córka co miesiąc musi mieć inną kreację za dziesięć tysięcy dolców? Jak wy będziecie żyć? Jak ty ją utrzymasz?
- Bóg pomoże...
- A w dodatku ona przyzwyczajona co tydzień latać do fryzjera do Paryża. I co?
- Bóg pomoże...
- Ona jeździ tylko Ferrari i Porshe, i musi mieć zawsze najnowszy model. Jak ty sobie wyobrażasz życie z nią?
- Bóg pomoże...
Gdy narzeczony poszedł, córka pyta biznesmena:
- I jak, tato, spodobał ci się?
- Burak, to prawda, ale podobało mi się, jak mnie nazywał bogiem. |
| | | | |
| | | | IKEA. Choinka składana:
- Szkielet - 1 szt.
- Gałązki - 53 szt.
- Igły - 13543 szt.
- Klej montażowy - 3 litry |
| | | | |
| | | | Imprezka towarzyska, na niej "dusza towarzystwa" jego mać: wszędzie był, wszystko widział, na jaki temat znudzeni słuchacze by nie próbowali rozmowy zmienić, w tym temacie okazywał się ekspertem i dalej brylował. I był też kolega: nic się nie odzywający, tylko sączący spokojnie piwko. Przy którymś kolejnym piwie rozmowa zeszła na sztuki walki. Dusza oczywiście natychmiast okazał się posiadaczem czarnego pasa i korespondencyjnym słuchaczem Shaolinu. Wtedy kolega nie wytrzymał i włączył się do rozmowy mówiąc, że on też trenuje. Tamten cały zainteresowany pyta o szczegóły. Kolega na to, że od 15 lat trenuje.
- Ale co?
Dusza pyta ucieszony, że bratnią duszę znalazł.
- Na razie sam okrzyk.
- Jaki okrzyk?
- Spieeerrrdalaaaj!!! |
| | | | |
| | | | Pytanie miesiąca: skoro rozmiar nie ma znaczenia, to dlaczego nie produkuje się 10-centymetrowych wibratorów? ;) |
| | | | |
| | | | Ukraińscy deputowani pomylili tabletki na kaca z Viagrą. Jeszcze nigdy obrady parlamentu nie przyciągnęły takiej widowni... |
| | | | |
| | | | Skończyłam wczoraj mój projekt dwa tygodnie przed terminem. Dzisiaj zostałam wylana z pracy "bo nie mam nic do roboty". |
| | | | |
| | | | Dzisiaj moja starsza siostra, 17 lat, chodziła wkurzona, bo nie dostała odpowiedzi na żadną ze swoich aplikacji do pracy na lato. Po przejrzeniu jej CV musiałam jej wytłumaczyć, że "naturystka" to nie do końca to samo, co "lubiąca naturę". |
| | | | |
| | | |

NeoBash posiada swojego przezabawnego neoBota w sieci Gadu-Gadu. Możesz z nim
pogadać swobodnie, możesz się zapisać na codzienną dawkę nowości, poprosić neoBota
żeby Cię rozbawił losowym Bashem, itd :-)
Z neoBota możesz korzystać przez Gadu-Gadu
pod numerem GG:13819454
aby skorzystać z neoBota, należy w swoim komunikatorze dodać odpowiedni kontakt.
Aby dowiedzieć się co neoBot potrafi napisz do neoBota pomoc.
| | | | |
| | | | Jedna w większych lecznic w Warszawie:
- Dzień dobry, proszę pana, nie mogę się zalogować. Czy może mi pan powiedzieć jakie ja mam hasło?
- Nie.
- Dlaczego nie! Przecież jesteście po to żeby pomagać!
- Nie mogę, ponieważ nie ma takiej możliwości technicznej.
- To jakiś do dupy system macie albo z pana taki fachowiec! U kolegi z pracy tam mogą odczytać i nie robią takich szopek jak wy.
- W takim razie u kolegi w pracy mają system, który nie jest bezpieczny albo zmieniają sami hasła za użytkowników, co na jedno wychodzi.
- Ale można! Więc niech mi pan powie jakie ja mam i nie dyskutuje.
- Ok proszę pana, już tłumaczę. System jaki my używamy stosuje odpowiednie algorytmy szyfrowania haseł. Algorytm ten zapewnia to, że nawet jeżeli ktoś dokopie się do zakodowanego hasła to nie można go odtworzyć i odczytać.
- Co mi pan za głupoty pieprzy, myśli pan, że w to uwierzę? Jakim cudem w takim razie te hasła by działały jakby ich odczytać nie można było! Idiotę pan ze mnie robi!
- ... aby porównać hasło, które pan wpisuje z tym, co jest zapisane, koduje się go w ten sam sposób i porównuje, czy oba zaszyfrowane wyglądają tak samo. Jak wyglądają identycznie to jest OK.
- Dalej pan ze mnie idiotę robi!? Szyfrowanie, którego nie można odszyfrować. Jest pan bezczelny, zresztą tak jak wy wszyscy w dziale. Wszyscy się na was skarżą!
- Proponuję panu zatem zostać kryptografem. Najwięksi geniusze matematyki głowili się właśnie nad tym jak to zrobić, żeby było jak mówię. Jeżeli jest pan lepszy od nich, to marnuje się pan u nas w pracy. Myślę, że Pentagon i NASA przyjmą pana z otwartymi rękami i dadzą pensję sześciocyfrową.
- Bez sensu jest ta dyskusja! Proszę mi powiedzieć jakie ja mam hasło.
- Właśnie tłumaczyłem panu, że nie mogę. Mogę tylko zmienić na siłę na nowe, ale odczytać nie mogę.
- Więc proszę zmienić!
- Zapraszam do nas, hasła zmienia się wyłącznie u nas w pokoju i robi to sam użytkownik. My nie chcemy znać pana hasła.
- Co za, kurwa, bezczelność!!!!!!!
Po kilkunastu minutach.
- Przyszedłem zmienić to hasło.
- Pana godność?
- Zdzicho Bejzik.
- Ma pan przy sobie jakiś dowód tożsamości?
- Chyba pan żartuje!
- Nie, jest prawie 2000 pracowników w firmie, nie znam wszystkich, a jak nie mam pewności, że pan jest tą osobą za którą się podaje, to niestety hasła nie zmienimy. Konta z hasłami zgodnie z regulaminem i procedurami zatwierdzonymi przez dyrekcję są własnością WYŁĄCZNIE osoby, dla której zostały stworzone.
- Co za cholerna złośliwość! Proszę, teraz już pan zmieni?
- Tak, proszę usiąść i wpisać swoje hasło, nic nie będzie widać na ekranie, ale proszę wpisać. Proszę wpisać hasło zgodnie z zasadą jaka jest w instrukcji.
- Popieprzona ta wasza instrukcja...
- ... wyraźnie jest napisane, że minimum 8 znaków, przynajmniej jedna litera duża, przynajmniej jedna mała i przynajmniej jedna cyfra....
- ... nic z tego nie rozumiem, proszę po ludzku to powiedzieć, a nie wymyślać głupoty! Zawsze jest pan taki złośliwy?
- Nie, dopiero mogę.
- A teraz pan jeszcze nie jest?
- OK, hasło powinno zawierać minimum 26 znaków, nie może znajdować się w żadnym słowniku dostępnym na rynku, nieparzyste samogłoski powinny być pisane wielką literą, a co trzecia parzysta przed akcentem powinna być poprzedzona tyldą i hasło dodatkowo powinno zawierać takie znaki jak hasz, ampersant, at lub inne specjalne, system ponadto pamięta 100 poprzednich haseł więc nie może pan zastosować takiego, które pan używał na przestrzeni ostatnich około 8 lat.
- Co!!!!!!!!!!!!!!
- To teraz niech Pan posłucha. Mam już dosyć pana chamstwa i upierdliwości. Zachowuje się pan jak rozbestwiony zmanierowany bachor. Na oko widzę, że jest pan młodszy ode mnie, a traktuje mnie pan jak gówniarza. Wypraszam to sobie. A jak powie pan jeszcze jedno obraźliwe zdanie, to wtedy dopiero panu pokażę jak potrafię być złośliwy... zgodnie z obowiązującymi regulaminami w firmie i prawem!
- Ale ja jestem doktorem, a pan tylko....
- Jest pan chamskim ignorantem. Jest pan tylko lekarzem, a doktorem pan będzie jak pan napisze stosowną pracę i przeprowadzi przewód, a na to się nie zanosi jeżeli nie potrafi pan zrozumieć tego, co napisane jest w zarządzeniu. I niech się pan spieszy żeby zdążyć przede mną. A jakby pan chciał jeszcze coś powiedzieć, to proszę zerknąć na to. To jest wykaz stron porno, które pan odwiedzał tylko w ostatnim miesiącu. Ma pan dość nietypowe upodobania, nawet jak na porno. Były dni kiedy na takich stronach spędził pan więcej niż 6 godzin! Jeżeli chce pan coś więcej powiedzieć, to radziłbym się mocno zastanowić, więcej ostrzegać nie będę.
- .... to mówi pan, że opis zmiany haseł jest w tym regulaminie, co go podpisałem?
- Tak.
- W takim razie dziękuję i przepraszam za kłopot....
|
| | | | |
| | | | - Halo? Pani Irena?
- Cześć, Krzysiu! Pewnie chcesz z Paulinką rozmawiać? A ona nie może podejść, bo prysznic bierze...
- Tak, wiem... Mogłaby nam pani ręczniki przynieść? |
| | | | |
| | | | Para ze sporym stażem. Rocznica, późny wieczór, sypialnia. Żona naga leży na łóżku, mąż zbliża się, mamrocząc pod nosem:
- Lech, lech, lech, lech, warka, warka, warka, tyskie, tyskie, noooo... ziimne tyyyyskie.
- Co ty robisz? - dziwi się żona.
- Erekcję. |
| | | | |
| | | | Leniwy piątkowy poranek, na zajęcia iść nie trzeba. Leżymy sobie z Nieślubnym w łóżeczku, przytulamy. Słowem pełna sielanka. Nagle słyszę:
- Śniłaś mi się.
Ja już czekam na jakieś pikantne szczegóły tego śnienia, a on z pełną powagą:
- Biłaś się z krasnoludkami.
|
| | | | |
| | | | Siedzę u mojego ukochanego na kolanach i gładzę go po brzuch. Jemu ostatnio się przytyło, patrzę na jego brzuch i słodkim głosikiem:
-Kochanie...
-Tak?
-Ja też chcę być w ciąży...
No i wziął się i obraził. |
| | | | |
| | | | Romantyczny wieczór, blask świec, kadzidełka, leżymy wtuleni pod kołderką... Nagle cały nastrój psuje pytanie lubego:
- To moje czy twoje tak wali?
- Ale ja nie puściłam bąka, może to te nowe kadzidełka tak śmierdzą.
- To moje czy twoje SERCE tak wali? |
| | | | |
| | | | Instalatory systemów operacyjnych powinny zawierać testy ortograficzne... |
| | | | |
| | | | <Paulinkaa> muszę zrobić zadanie na historię: napisz petycję do władz pruskich w imieniu Polaków w sprawie rozporządzeń dyskryminujących Polaków.
<Paulinkaa> pomoże ktoś?
<Ozi> Drogie Pruskie Władze! Prosimy o niedyskryminowanie nas. Z poważaniem, Polacy
<Ozi> może być? |
| | | | |
| | | | <Natasza> W poniedziałek zobaczę swoje cuda!
<Alla> Cycki wracają od chirurga? |
| | | | |
| | | | <ona> Ja materialistką nie jestem... ale piersścionek zaręczynowy musi być wyjebany |
| | | | |
| | | | <babcia> Michał chodź na kolacje bo ci wystygnie
<michał> a co jest babciu?
<babcia> kanapki. |
| | | | |
|
|