|
|
|
|
| | | | Nad dworcem kolejowym znajduje się duży supermarket, gdzie ludzie często chodzą na zakupy oczekując na pociąg. W tym ja. Miałem trochę produktów i stałem w kolejce do kasy. Ruch był duży, więc i kolejki długie. Gdy byłem już 3 w kolejce podchodzi do mnie babka z małym sokiem i pyta się czy bym mógł ją przepuścić, bo ma tylko soczek. Nie jestem szczęśliwy z takich sytuacji, no ale nie będę złośliwy, więc przepuściłem. Pani nawet podziękowała. Chwilę później wpada zdyszany facet z dwoma koszyczkami zakupów i pyta się tej kobiety przede mną: - Przepraszam bardzo czy mogłaby pani mnie przepuścić, bo bardzo spieszę się na pociąg. - Ależ oczywiście - odpowiedziała z uśmiechem i wpuściła go przed siebie. A ja to się nie spieszę?! - Powiedziałem do siebie w myślach. Po dłuższej chwili kasjerka skasowała wszystko facetowi. Ten zapłacił i zaczyna pakować zakupy. Pani przede mną została błyskawicznie obsłużona, więc teraz kolej na mnie. W tym czasie mężczyzna skończył pakować zakupy i mówi do kobiety która go wpuściła: - Chodź Helenka, bo nam pociąg ucieknie. Z jednej strony miałem ochotę go rozszarpać, a z drugiej nie mogłem wyjść z podziwu jak pomysłowo zostałem wydy**ny. |
| | | | |
| | | | Akcja w zwykłym osiedlowym sklepie spożywczym. Właśnie obsługiwany jest starszy pan, za nim stoi starsza pani. Pan kupił całkiem sporo i mówi: - Znalazłem 100zł to sobie dziś nakupuję. Na to stojąca za nim kobieta: - O! To ja zgubiłam! Proszę mi oddać!! Jak tylko to powiedziała, kasjerka i obsługiwany pan zaczęli się głośno śmiać. Oczywiście chciwa klientka nie wiedziała dlaczego. Kasjerka jej tłumaczy: - Ten pan zawsze jak więcej kupuje, to żartuje, że albo znalazł albo wygrał pieniądze! Klientka cała czerwona wyszła ze sklepu... |
| | | | |
| | | | <Ann> Nie pytaj co zrobiłam ... <Pavulon> Nie no, jestem ciekaw <Ann> Powiedzmy, że przez jakiś czas ci nie zrobię ustami <Pavulon> Co zrobiłaś??? <Ann> Otwierałam Kropelkę zębami...
|
| | | | |
| | | | <ja> Dziś w firmie miałem dziwne zdarzenie <spawn> no?? <ja> wiesz pracuje jako helpdesk, musiałem podać facetowi jego hasło do kompa, no i podaje, w haśle było 0 (zero). <spawn> i niby co w tym dziwnego ze było zero <ja> a no właśnie to że facet mnie się spytał czy ma wpisać ?duże zero? czy ?małe zero? <spawn> i daj takiemu komputer?. Stary współczuje Ci
|
| | | | |
| | | | Dziekan jednego z amerykańskich uniwersytetów wzywa do siebie studenta i mówi: - Wczoraj znajdowałeś się na terenie żeńskiej bursy. Według regulaminu naszego uniwersytetu musisz zapłacić 10 dolarów kary. Jeśli znów ci się to przytrafi, następnym razem zapłacisz 15 dolarów, a za trzecim razem - dwadzieścia. - Panie profesorze, cenię sobie pański czas. Porozmawiajmy rzeczowo: ile kosztuje abonament na cały semestr? |
| | | | |
| | | | W poradni małżeńskiej lekarz pyta męża: - Na liście, którą dałem ci do wypełnienia, na pytanie "ile razy w tygodniu uprawiasz seks" odpowiedziałeś: "dwa razy w tygodniu", twoja żona natomiast odpowiedziała "kilka razy w ciągu nocy". - To prawda - odpowiedział mąż - i tak pozostanie, dopóki nie spłacimy hipoteki.
|
| | | | |
| | | | - Panie doktorze a kiedy po operacji będę mogła... no... eee... no, uprawiać seks? Wie pan... mąż... te rzeczy... - Wie pani co? Nie mam pojęcia. Pierwszy raz ktoś mnie o to pyta po operacji usunięcia migdałków. |
| | | | |
| | | | Miałem kiedyś panienkę. Tak dobrze udawała orgazm, że czasem przestawałem i zaczynałem klaskać... |
| | | | |
| | | | Synku, jesteś taki niegrzeczny, weź przykład z tatusia. - Mama, ale tata siedzi w więzieniu. - Tak, ale niedługo wyjdzie za dobre sprawowanie. |
| | | | |
| | | | Mąż wchodzi do łóżka i szepcze żonie do ucha: - Nie mam slipek :-) - Jutro ci wypiorę... |
| | | | |
|
|
|
|
|
|
@ 2001,2012 :: prawa należne pozostają
u autorów :: właścicielem strony jest XO.pl
|
|
|