| | | | Człowiek człowiekowi wilkiem, a kiwi kiwi kiwi. |
| | | | |
| | | | Byłem na spływie, kiedy nagle spojrzałem na kolesia, który nakładał na siebie tony kremu przeciwsłonecznego. Zapytałem się więc, co takiego wyprawia, a ten mi na to, że "opalony informatyk nie ma żadnego szacunku w robocie". |
| | | | |
| | | | Przyszedłem wczoraj wieczorem zmęczony z roboty. Żona już była w domu. Siedziała za kompem w koszulce i gaciach, piła piwo i oglądała jakiś serial. Żreć nie ma czego. Przygotowałem kolację, zjadłem, nakarmiłem żonę (ona zza kompa nawet się nie ruszyła). Położyłem się i zasnąłem. Przyszła żona, zbudziła mnie, wydymała, odwróciła się plecami i zasnęła (dobrze, że nie chrapała). A ja leżałem trzy godziny i zasnąć nie mogłem.
Tak się zastanawiam - które z nas jest mężczyzną w tym związku... |
| | | | |
| | | | Poszła dziewczyna na imprezkę. Przedawkowała co nieco zaraz na wstępie i film się jej urwał. Budzi się rano i ze zdziwieniem stwierdza, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Części garderoby na miejscu. Wszystko pozapinane jak należy.
Myśli, myśli, myśli...
Impreza kiepska?
Goście nie dopisali?
Starzeję się?
Mam zmarchy?
Cycki mi obwisły?
A!!!
Tak!!!
Uff!!! Co za ulga!!! Przecież był tam taki jeden cholerny pedant!!!
|
| | | | |
| | | | Jenna Jameson odrzuciła propozycję zagrania w najnowszej ekranizacji "Alicji w krainie czarów" - miała zagrać króliczą norę. |
| | | | |
| | | | Żydowska porada:
Nigdy nie żeń się z piękną kobietą - ona może cię rzucić!
Brzydka w zasadzie też może cię rzucić, ale kij jej w oko... |
| | | | |
| | | | - Dzień dobry. Chcę zajść w ciążę.
- Panie, ja jestem ginekologiem, a nie cudotwórcą. A poza tym - jest pan mężczyzną.
- Ale ja chcę być w ciąży.
- Idź pan do chirurga, może on pomoże...
Po dwóch miesiącach ginekolog spotyka gościa na ulicy.
- I co tam u pana? Chirurg pomógł? Jest pan w ciąży?
- Tak. Brzuch rośnie. Często wymiotuję, jak zjem.
Ginekolog w szoku. Dzwoni do kolegi-chirurga.
- Rysiek, kurw*a, jak żeś to zrobił, że facet jest w ciąży?!
- Dupę mu zaszyłem. |
| | | | |
| | | | Dzieci to zadają trudne pytania. Ostatnio syn drugoklasista mnie zapytał:
- Tato, a kto to jest dziewica?
- Dziewica synu to jest tak młoda dziewczyna
- A jaka dziewczyna, a co ona robiła?
- No właśnie o to chodzi synu, że jeszcze nic... |
| | | | |
| | | | Starszy gość zaprosił kolegę na kawę. Siedzą, rozmawiają, w pokoju bawi się mała dziewczynka. W pewnym momencie gospodarz mówi do niej:
- Magisterka! Przynieś nam jeszcze kawy!
Dziewczynka poszła do kuchni, w tym czasie gość zauważa:
- "Magisterka" to dość dziwne imię, nie uważasz?
- Wiesz, wysłałem córkę na uniwerek i sam właśnie widziałeś, z czym wróciła. |
| | | | |
| | | |

NeoBash posiada swojego przezabawnego neoBota w sieci Gadu-Gadu. Możesz z nim
pogadać swobodnie, możesz się zapisać na codzienną dawkę nowości, poprosić neoBota
żeby Cię rozbawił losowym Bashem, itd :-)
Z neoBota możesz korzystać przez Gadu-Gadu
pod numerem GG:13819454
aby skorzystać z neoBota, należy w swoim komunikatorze dodać odpowiedni kontakt.
Aby dowiedzieć się co neoBot potrafi napisz do neoBota pomoc.
| | | | |
| | | | <jack> nie rozumiem mojej kumpeli...
<jack> nie znam drugiej takiej osoby
<jack> która na pytanie "idziesz na piwo?"
<jack> odpowiada "a po co?"
|
| | | | |
| | | | <pat> dobra, idę sobie nalożyć awokado na ryj i udawać, że jestem ładniejsza |
| | | | |
| | | | <cinamonus> Szczyt rozrzutności powiadasz?
<cinamonus> Zdecydowanie położyć bokiem długi klocek w Tetrisie.
|
| | | | |
| | | | <mateo> co kupujemy ali na urodziny?
<biscuit> duży czarny wibrator
<mateo> no co ty obrazi się
<biscuit> masz rację hmm
<biscuit> w takim razie duży biały wibrator |
| | | | |
| | | | <golden> Jak długo się kochałaś z facetem ale bez jego orgazmu tak najdłużej ?
<Nyy> Nie uwierzysz, ale jak się bzykam, to nie patrzę na zegarek ... |
| | | | |
| | | | <on> bo Twoje nogi są takie hmm...
<ona> no jakie?
<on> przyjazne dla środowiska
<ona> tzn?
<on> szybko się rozkładają ;D
|
| | | | |
| | | | <zerco> mieliśmy w spółdzielni zebranie odnośnie powodzi
<zerco> próbowałem przekonać wszystkich że powodzi nie ma i nigdy nie było i nie będzie
<Kepper> nie zalało wam czasem całego osiedla?
<zerco> zalało
<zerco> dlatego na zebranie trzeba było kawałek przepłynąć łódką
<zerco> strażacy przewozili ludzi do pracy, dostarczali żarcie itp.
<Kepper> ...
<Kepper> I po tym wszystkim próbowałeś przekonać ze powodzi nie ma??
<zerco> lubie wyzwania
|
| | | | |
| | | | Do autobusu wsiada dwóch bardzo ambitnych kanarów. W tym momencie ktoś wybiega przez tylne drzwi.. no to oni za nim.. w końcu go złapali. Zadowoleni mówią do niego:
<kanar1> bileciki do kontorli
<koleś> proszę
<kanar2> przecież masz dobry bilet
<koleś> wiem
<kanar1> to czemu uciekałeś?
<koleś> bo kolega nie miał
|
| | | | |
| | | | Naukowcom udało się skrzyżować złotą rybkę z rekinem - spełnia trzy ostatnie życzenia. |
| | | | |
| | | | - Ignaś, kochany, przebacz mi... Jak ja mogłabym być taka głupia i zagrozić, że odchodzę?!
- OK, Marlena, w porzo. Przyjedź, to ci wybaczę.
- Kiedy, miły?
- Kiedy tylko będziesz mogła.
- Ja mogę, kiedy tylko zechcesz!
- Marlena, to przyjedź dzisiaj.
- Ignaś, dziś nie. Z Elwirą się umówiłam na shopping. Sto lat się nie widziałyśmy...
- To jutro.
- Jutro u drugiej kumpeli, Kasi, urodziny. Dawno jej obiecałam, że wpadnę.
- To pojutrze.
- Pojutrze muszę na uczelnię, a później do babci.
- Marlena...
- Co, miły?
- Spierdala*j.
|
| | | | |
| | | | Jeśli królikom nie da się jeść przez tydzień, to później są gotowe zjeść nawet boa. Jeśli jednocześnie odseparujemy samice od samców, to boa będzie żałował, że nie został od razu zjedzony... |
| | | | |
|
|