|
|
|
|
| | | | Pewna Brazylijka zaciągnęła do gmachu sądu swego partnera i domagała się ukarania go za notoryczne przedwczesne orgazmy. Pokrzywdzona twierdziła, że po wiele obiecującej rozgrzewce kochanek kończył stosunek pozostawiając ją w stanie "dogłębnego" niespełnienia. Mimo że partner jurnej Brazylijki nie był nawet "do dupy", to nieszczęsna kobiecina zmuszona została do zaopatrzenia się w dodatkową formę zaspokajania - jej sprawa została przez sąd odrzucona.
|
| | | | |
| | | | Solarium, wpada zdyszany facet i mówi, że płaci od razu za 2 godziny opalania.
Tłumaczę mu, że w kabinie można przebywać maksimum 15 minut, tak jest napisane w instrukcji.
- Nie interesuje mnie, co jest napisane w instrukcji! Ja jutro znad morza wracam! |
| | | | |
| | | | Niecały rok temu w Świdniku obok Lublina, jedna ze stacji Orlen była obiektem interwencji straży pożarnej. Wozów strażackich różnej wielkości i kształtów krążyło wówczas pełno, a że ognia i dymu nie było widać wcale, to wraz ze znajomymi zachodziliśmy w głowę zastanawiając się co się wydarzyło. Wyjaśnienia doczekałem się dopiero po paru tygodniach, w oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów stacji LPG (widocznie w branży wieści rozchodzą się szybko), gdzie podczas tankowania gazu pracownik stacji opowiedział mi o zajściu.
Na Orlenie dzień jak co dzień. Ruch o tej godzinie raczej niewielki. Podjeżdża [K]lient i prosi [P]racownika o zatankowanie gazu do pełna. Pracownik podpina "kabel" i tankuje. Mija sporo czasu, toteż wzbudza to zaciekawienie ze strony pracownika:
[P]: Jaką ma pan pojemność tej butli?
[K]: A nie wiem, samochód pożyczyłem od kolegi.
Mija jeszcze chwila, w końcu i kierowca zauważa ponadnormatywny upływ czasu i coraz większą cenę na dystrybutorze:
[K]: To może ja zadzwonię i spytam.
I tak też robi:
[K]: No cześć, słuchaj, powiedz mi ile ci do tej butli gazu wchodzi, bo na stacji jestem.
W tym momencie klient wyraźnie blednie, w oczach pojawia się strach. Odkłada telefon.
[P]: Dowiedział się pan?
[K]: ...Mówi że wymontował butlę...
W tym momencie zarówno pracownik jak i cała stacja w dalszej kolejności zdała sobie sprawę, że obok nich stoi samochód z gazem zatankowanym do bagażnika, który pod wpływem jednej iskry całą stację zmiecie z powierzchni ziemi.
Chciałbym wtedy zobaczyć twarze tych ludzi. |
| | | | |
| | | | Stałem w kolejce do kasy, przede mną dzieciak na oko 10 - letni. Akurat przy kasach byli również harcerze, którzy pomagali klientom pakować zakupy. Dzieciak wyciąga z wózka swój towar, a harcerz pyta:
- Może pomóc ci spakować?
Dzieciak:
- Spadaj.
Harcerz:
- Mały, jesteś niegrzeczny.
Dzieciak:
- Bo wy nigdy nic za darmo nie robicie! |
| | | | |
| | | | - Jak doprowadzić dowolną kobietę do szaleństwa?
- Dać jej kupę kasy i pozamykać wszystkie sklepy.
|
| | | | |
| | | | Naprawdę współczułem hipnotyzerowi, którego widziałem zeszłej nocy. Zahipnotyzował 7 mężczyzn i nagle potknął się o przewód od mikrofonu, krzycząc "o ch*j mi w dupę!". To co się potem stało, będzie nawiedzać mnie w koszmarach do końca życia. |
| | | | |
| | | | Wbiegłem do kościoła krzycząc "Zatrzymajcie tę ceremonię! Naprawdę ona kocha mnie, uprawialiśmy seks dziś rano!". W tym momencie zdałem sobie sprawę, że pomyliłem kościoły. Nie wiem nawet czyj to był pogrzeb.
|
| | | | |
| | | | Młoda kobieta w aptece:
- Poproszę prezerwatywy.
- A jakie?
- Bez różnicy, byle nie durex.
- A dlaczego nie durex?
- Bo mój "durex" ma już 18 miesięcy i ma na imię Antek.
|
| | | | |
| | | | Wybrałem się do Hospicjum w ramach wolontariatu i zauważyłem, że moi podopieczni (nieuleczalnie chore dzieci) patrzą na mnie z jakimś dziwnym przerażeniem. Dopiero po jakimś czasie zauważyłem, że mam na sobie koszulkę z trupią czaszką. |
| | | | |
| | | | Mój znajomy proboszcz na wiejskiej parafii w zimowe wieczory zajął się rozbieraniem i czyszczeniem traktora. Każdą część przynosił do dużego pomieszczenia na plebanii - rozkręcał, czyścił i ponownie składał... Na wiosnę traktor był gotowy do pracy. Pojawił się mały problem: jak złożonym traktorem wyjechać z plebanii? |
| | | | |
|
|
|
|
|
|
@ 2001,2012 :: prawa należne pozostają
u autorów :: właścicielem strony jest XO.pl
|
|
|