| | | | Student politologii przychodzi do burdelu: - Macie Arabkę? - Mamy. - A Żydówkę? - Mamy. Chce pan obie? - Niech zrobią pokaz lesbijski. Piszę pracę semestralną o konflikcie arabsko-izraelskim. |
| | | | |
| | | | Na Facebooku dołączyłem do grupy, w której są ludzie mający identyczne imię i nazwisko jak ja. Któregoś dnia umówiliśmy się, ot tak, żeby się spotkać i wypić parę piw. Zebrało się nas dwanaście osób. Faktycznie, trochę popiliśmy, zrobiło się zabawnie i głośno. Chcielibyście zobaczyć miny policjantów, którzy przyjechali nas uciszyć i spisać... |
| | | | |
| | | | W sprzedaży pojawiły się testy ciążowe nowej generacji. Jak się pojawią dwie kreski, przy drugiej pojawia się dopisek, kto jest ojcem. |
| | | | |
| | | | Sobota wieczór, dzwoni telefon w domu hydraulika. - Dobry wieczór. Mówi Kowalski. Pana lekarz domowy. Pan przyjdzie do mnie pilnie, bo toaleta mi się zapchała? - Ale, Panie Doktorze! Jest sobota wieczór. Jestem w garniturze i lakierkach i zaraz na randkę wychodzę. - Proszę Pana. Jak Pan ma problemy ze zdrowiem, to ja przychodzę o każdej porze. Dnia i nocy. - No dobrze. Za chwilę będę. Po piętnastu minutach hydraulik puka do mieszkania lekarza. Faktycznie ubrany w garnitur i lakierki. Lekarz prowadzi go do toalety. Pokazuje zapchaną muszlę. Hydraulik zagląda do środka. Cmoka. Wyjmuje z kieszeni jakieś tabletki. Wsypuje do muszli i mówi. - Dobra. A teraz niech pan muszlę obserwuje przez dwa dni. Jak nie będzie poprawy - to Pan do mnie zadzwoni w poniedziałek. |
| | | | |
| | | | Krótka scenka opowiadana przez tatę. Był taksówkarzem. Pewnej zimowej nocy na postój jego korporacji wbiegła naga kobieta szukająca pomocy. Uciekła jak stała od agresywnego faceta (mąż, chłopak, nieistotne). Natychmiast usadzona w ogrzanym samochodzie, wezwana policja z wyjaśnieniem o co chodzi. Podjeżdża radiowóz, wychodzi dwóch mundurowych, zero pytań co się stało, patrzą na nagą piękność i pierwsze zdanie: Policjant: Dowód osobisty proszę.. Wniosek z tego taki, że jak uciekasz nago i potrzebujesz policji, pamiętaj o dowodzie ;) |
| | | | |
| | | | Biblia Święta: edycja króla Jakuba
To dzieło fantastyczno-komediowe to jedna z moich ulubionych pozycji do czytania, kiedy mam zły dzień, zaraz po Monty Pythonie i opowieści o Świętym Graalu. Król Jakub to genialny komik i rywal dla Ricky Gervaisa - na pewno będzie zapamiętany przez pokolenia.
Fabuła śledzi losy antagonistycznej postaci Boga, lękliwego staruszka głodnego władzy, który znudził się życiem w wyizolowaniu i stworzył magiczny świat, gdzie umieścił nagiego faceta i kobietę, ale nie wyjaśnił im, co jest dobre, a co złe. Zaczepił magiczne, zakazane jabłko na drzewie i węża, który miał za zadanie pokusić golasów, aby zjedli to jabłko. Ponieważ zapomniał nauczyć ich co złego jest w ufaniu wężowi i jedzeniu jabłka - zjedli jabłko i wtedy dopiero rozpoczeła się zabawa! Dowiedz się, co się działo z Bogiem przez lata, kiedy pokonuje mnóstwo przeszkód, jak chociażby ustalenie planu na zagładę ludzkiej rasy, zapłodnienie mężatki, czy po prostu bycie nielubianym przez większość populacji. Z mnóstwem historii pełnych kazirodztwa, morderstw, gwałtów, przemocy i ludobójstwa przyzwolonego przez Wszechmocnego, Pismo Święte rozbawi cię do łez! Uwielbiam każdy hotel, w którego szufladzie jest Pismo Święte czekające na moment, gdy poczuję się zagubiony lub znużony. :: UWAGA, SPOILER :: Postać Szatana pełni rolę boskiego przeciwnika. Szatan i Bóg z tą samą radością zabijają ludzi - jakkolwiek na koniec końców to jednak Bóg wszystkimi swymi mocami i znanymi czarami morduje tysiące ludzi, gdy Szatan zabija ich ledwie garstkę. Następnym razem kiedy będziesz miał ochotę skoczyć na jakąś komedię w sobotni wieczór, wybierz tańszą alternatywę. Zostań w domu i przeczytaj Biblię. |
| | | | |
| | | | Mój ojciec miał swego czasu przyjemność pracować w pewnej dość znanej na Polskim rynku firmie produkującej kosmetyki samochodowe, w której to firmie piastował stanowisko kierownika do spraw.
Tę historię opowiedział mu przyjaciel, wtedy przedstawiciel handlowy w firmie owej. Pewnego dnia do firmy wpłynęło zamówienie z pewnego malusieńkiego warsztaciku w jakiejś malutkiej wsi gdzie bociany zawracają. Zamówienie na 700-lub-coś-koło-tego litrów płynu do spryskiwaczy. Zamówienie zostało zrealizowane, po czym po około trzech miesiącach wpłynęło kolejne, dokładnie takie samo.
Dyrektor do spraw sprzedaży przejrzał zamówienie raz i drugi, po czym stwierdził że coś mu nie pasuje. Po co małemu warsztacikowi, w małej sennej wiosce w której mieszkało raptem kilkuset mieszkańców, taka ilość płynu do spryskiwaczy? Nie mogli przecież zużyć tego w tak krótkim czasie, no chyba że są aż tak dobrzy i ludzie z okolicznych miast i wsi walą do nich drzwiami i oknami. Ale to też nie pasuje, bo taki zapas płynu starcza na bardzo długo.
Dyrektor podrapał się w głowę, po czym wziął owego przyjaciela i pojechali złożyć klientowi niezapowiedzianą wizytę.
Przyjeżdżają, a tam mały warsztacik w garażu. Brama otwarta. Na podwórzu stos pustych kanisterków po płynie, a w głębi pomieszczenia zaimprowizowany destylator.
Tak, płyn był na bazie alkoholu, a sprytni panowie robili z niego wódkę ;) |
| | | | |
| | | | - Ostatnie stadium znudzenia w pracy? - Zaczynasz czytać spam. |
| | | | |
| | | | Kobieta obmyśla plan zemsty na facecie, który ją zdradził: 1. Schlać w 3 dupy 2. Odwieźć do domu 3. Rozebrać do naga 4. Ułożyć w łóżku 5. Zostawić na stole kartkę: "Byłeś wspaniały! Tę noc zawsze będę pamiętał! Całuję, Roman." |
| | | | |
| | | | - Może to głupie pytanie ale co to hosting? - Całkiem normalne pytanie. Hosting = miejsce gdzie przetrzymuje się strony, innymi słowy usługa udostępniania przestrzeni dla stron www. A po co Ci to wiedzieć? - A bo była promocja na gruponie na hosting i nie wiedziałam czy chce to czy nie
|
| | | | |
|
|
|
|