|
|
|
|
| | | | Kiedyś przylazł do mnie starszy facet i mówi: - Mam za słaby sygnał internetowy - A jak to się objawia? - Monitor mi śnieży
|
| | | | |
| | | | - Witam, dzwonię z przedszkola. Zwolniło się miejsce. A Pani z tego co widzę chciała synka do nas zapisać. - A dziękuję. Ale to już niektualne. Syn od tygodnia w wojsku jest. |
| | | | |
| | | | - Janie, przysuń tu fortepian. - Tak jest, jaśnie hrabio. Będzie pan grał? - Nie, ale zostawiłem tam cygaro. |
| | | | |
| | | | Para gejów leży w łóżku po upojnym seksie: - Tfotham tfie! - Gdybyś mnie naprawdę kochał, to byś połknął, a nie udawał i trzymał pod językiem! |
| | | | |
| | | | Wczoraj moja siostra weszła do pokoju, gdy się rozbierałem. To była bardzo niezręczna sytuacja dla nas obojga. Nie miałem pojęcia, że pracuje w burdelu. |
| | | | |
| | | | - Halo, czy to seks-telefon? - (cicho) Taaaak. - Czemu szepczesz?! - W autobusie jestem... |
| | | | |
| | | | Hotel, młody chłopiec i dziewczyna: - Chcieliśmy wynająć pokój na dwie minuty - prosi chłopak. - Nie można tak krótko! - mówi recepcjonista. - Nie uwierzy pan, ale można... - wzdycha dziewczyna.
|
| | | | |
| | | | Nienawidzę, kiedy ludzie porównują Freddiego Mercurego z Bogiem. Facet jest dobry, ale litości, on nie jest Freddiem Mercurym... |
| | | | |
| | | | Płonie rafineria. Kilka jednostek Państwowej Straży Pożarnej bezradnie patrzy na buchające płomienie i eksplozje nie będąc nawet w stanie zbliżyć się do pożaru. W pewnym momencie oczy wszystkich zwracają się na pojazd Jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Cigacicach. 30-to letni Star mija linię jednostek PSP, taranuje ogrodzenie, w końcu zwalnia. Ochotnicy wypadają z pojazdu, błyskawiczne rozwinięcie, podają pianę po całości, pożar opanowany.
Starosta po przekazaniu gratulacji przechodzi do konkretów: Panowie, jak mogę się wam odwdzięczyć za tę akcję, jest coś czego potrzebujecie w jednostce? Naczelnik OSP drapiąc się w głowę: noo, w pierwszej kolejności to przydałoby się zrobić hamulce w Starze...
|
| | | | |
| | | | Przyszła kura do wielkiego bossa mafii, Dona Corleone i mówi: - Chcę do mafii. A Don jej na to: - Nie ma żadnej mafii! To poszła kura do doradcy Dona, Consiliera Pietro i mówi: - Chcę do mafii. A ten jej na to: - Nie ma żadnej mafii! Wtedy poszła kura do kapitana mafii, Długiego Joe i mówi: - Chcę do mafii. A Długi Joe na to: - Nie ma żadnej mafii! Wkurzyła się kura i wróciła do kurnika. Otoczyły ją koleżanki i pytają: - Jak tam było? Wstąpiłaś do mafii? Wzięli cię? Na wszystkie pytania kura odpowiadała: - Nie ma żadnej mafii! I wtedy kury zrozumiały. I zaczęły się jej bać.
|
| | | | |
|
|
|
|
|
|
@ 2001,2012 :: prawa należne pozostają
u autorów :: właścicielem strony jest XO.pl
|
|
|