|
|
|
|
| | | | Pomyka sobie informatyk przez osiedle w koszulce z napisem: *.JPG Stoi dwóch łysych blokersów. Przyglądają się i jeden mówi: - Nie rozumiem. Jeba* Pogotowie Gazowe??? |
| | | | |
| | | | Znajoma właśnie dzwoniła z zaprzyjaźnionego banku. Dzisiaj uzupełniali stan bankomatu i zwyczajowo zaglądają do kasety, do której wpadają zatrzymane karty. Znaleźli tam między innymi dowód osobisty... Panna, lat 21... kolor włosów blond... |
| | | | |
| | | | Byłem ostatnio w Austrii. Wieczór w jakimś gasthofie, kolacja, kierownictwo wysłało do obsługi kelnerkę-Polkę. Menu przejrzane, wywiązuje się dialog (po polsku) z kelnerką na temat jednej z potraw: - Co to jest za danie? - Mięso mielone. - Ale z czego? - Z całego tygodnia. Zachowała, skubana, pokerową twarz.
|
| | | | |
| | | | Dwóch prawników weszło do baru. Zamówili po drinku, po czym wyciagnęli z teczek po kanapce i zaczęli jesć. Natychmiast pojawił się przed nimi właściciel baru: - Panowie, bez przesady, nie możecie tu jesć swoich kanapek. Prawnicy wzruszyli ramionami i zamienili się kanapkami. |
| | | | |
| | | | - A Ty kim chcesz zostać jak dorośniesz?
- Chcę kontynuować pracę mojego ojca, który odziedziczył ją po dziadku, a ten po pradziadku.
- To znaczy?
- Zostanę lektorem w "Modzie na sukces". |
| | | | |
| | | | Rok 2013: - Panie, jak dojechać do Bulwaru Lecha Kaczyńskiego? - Pojedzie pan ulicą Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, skręci w prawo w ulicę Braci Kaczyńskich, potem przez Męczenników 10 Kwietnia, dalej prosto przez Prezydenta Tysiąclecia i skręci pan w lewo, w Bojowników o Prawo i Sprawiedliwość. Potem już prosto do Placu Braci Bliźniaków z pomnikiem Jarosława Boga Żywego, a tuż za nim jest Bulwar Lecha Kaczyńskiego. |
| | | | |
| | | | - Panie doktorze, mam młodą żonę, od miesiąca sypiamy razem, ale do niczego nie dochodzi. - No, dobrze. A jak wygląda typowy wieczór w waszym łóżku? - No, kładę się na lewym boku obok żony. Ona obok mnie. I po chwili zasypiamy. - A nie próbował się pan położyć na prawym boku? - Że niby jak? Twarzą do teściowej??? |
| | | | |
| | | | Wielki bal, arystokracja bawi się w najlepsze. Gdzieś w kącie sali toczy się rozmowa dwóch nadwornych błaznów: - Ty, a ten wasz książę to dzisiaj sam na imprezie? - Ano, sam. - Jak to? Przecież jeszcze w zeszłym roku zjeździł całe królestwo, żeby odnaleźć tajemniczą pannę, na którą będzie pasował zgubiony podczas balu pantofelek. - Ano, zjeździł. - I co? Znalazł? - Ano, znalazł, jednak okazało się, iż panna okrutnie z niego zakpiła. - Tak? I co dalej? - Ano, nic. Kazał ją powiesić za jaja. |
| | | | |
| | | | Godzina 2 w nocy, nagle budzik z telefonu. Zaklejony patrzę co się dzieje, żonka wstaje z łóżka, odpala kompa. Pytam: co ty robisz kobieto? Jest noc. A ona w pół żywa do mnie: kurki muszę nakarmić. Każdy ma jakąś misję w swoim życiu ... |
| | | | |
| | | | Grałem sobie wczoraj w kalambury na Kurniku. Jakaś dziewczyna rysuje wodę i na środku wyspę z palmami. Probuję zgadnąć, piszę "rozbitek", "wyspa", "robinson cruzoe" i wszystko co mi przyjdzie do głowy... i nic. Pytam się jej na końcu jakie było hasło a ona mówi, że "lont"..... |
| | | | |
|
|
|
|
|
|
@ 2001,2012 :: prawa należne pozostają
u autorów :: właścicielem strony jest XO.pl
|
|
|