Add to Google  
Share on Facebook
Wyszukaj w NeoBashu

<<<  <<  1  2  >>  >>> 
Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/8327/
2012.01.10 19:41
Młody Szkot wraca z randki.
- Jak się udało spotkanie? - pyta papa-Szkot.
- NieŹle, wydałem tylko 4 funty.
- Uuuuuuu... dużo. Za dużo.
- Ale ona więcej nie miała.

Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/8297/
2011.12.23 11:33
Zdobyłem licencjat z ekonomii, magistra z zarządzania, robię doktorat na uniwersytecie ekonomicznym, znam zasady funkcjonowania rynków, rachunkowość, bankowość, mógłbym zarządzać dużym przedsiębiorstwem i myślałem, że w tej dziedzinie nic już mnie nie zdziwi. Myliłem się. Ksero pod moją uczelnią zbankrutowało...

Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/7684/
2011.06.09 13:10
Sytuacja, która doprowadziła mnie dzisiaj do łez:

Idę sobie spokojnie po Katowicach, a tu nagle jedzie radiowóz na sygnale. Gdy zbliżał się do przejścia dla pieszych z głośników poleciał komunikat:

- Bardzo proszę nie wchodzić na jezdnię.

Ale jedna blondi, krótka spódniczka, szpile, tapeta i dawaj na drogę. Radiowóz ledwo wyhamował z piskiem i funkcjonariusz skomentował:

- Pani Britney też się to tyczy! Proszę ruszyć tę zgrabną dupę z jezdni!

Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/7338/
2011.04.26 07:57
Rzecz miała miejsce na peronie skm w Gdańsku, na który to wpadł zziajany mój braciszek wracający właśnie z uczelni i liczący na to, że zdąży jeszcze wskoczyć do kolejki skm w kierunku Gdyni, która stała na peronie. Niestety, drzwi kolejki zrobiły mu przed nosem "pssssss" i pociąg odjechał.
Braciszek wkurzony, bo następna kolejka dopiero za kilkanaście minut, wyjął papierosa i zapalił. Nagle poczuł pukanie w ramię. Odwraca się i widzi funkcjonariusza policji w tym czarnym mundurze polowym, no wiecie, buciory, bojówki, pas z żelastwem, bluza, kamizelka...
(P)olicjant zmierzył (B)rata surowym wzrokiem i rozpoczął:
(P): Policja, plutonowy Xiński, informuję pana, że palenie papierosów w niedozwolonych, takich jak dworce kolejowe, perony i przystanki, poza wyznaczonymi do tego celu miejscami, obciążone jest mandatem karnym w wysokości piećdziesięciu złotych.
(B): Przepraszam, ja już gaszę!
(P): (wyciągając bloczek z mandatami) Niestety, nakładam na pana mandat karny kredytowy w wysokości pięćdziesięciu złotych, płatny w ciągu siedmiu dni. Proszę o dokumenty.
W tym czasie na peron wchodzi drugi policjant, pełen luz, krok szeroki jak kapitana piratów na okręcie, papieros w zębach. Podchodzi, staje za swoim kolegą i pyta:
(P2): Co jest?
Policjant spisujący brata spojrzał na swojego kolegę. Zamarł na chwilę, po czym oddał bratu dokumenty, zamknął bloczek z mandatami i dopiero odpowiedział:
(P): Już nic debilu...

Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/6279/
2011.01.11 12:28
Szkolenie z Excela finansowego

Na sali siedzi w pierwszej ławce pani z panem i co jakiś czas słychać, jak Pani mówi coś mniej więcej w tym stylu: "Robert, prawie dobrze, tylko jeszcze przesuń myszkę o 3 komórki do góry i o 2 w lewo" ...5 sek. ciszy i słychać: "W lewo... w moją stronę".

Po ok. 3 godzinach zaczynają się funkcje finansowe i grupa oblicza wartość lokaty, oprocentowanej wg. stopy kwartalnej. Napisałam na tablicy, że stopę roczną dzielimy na 4. I w tym momencie po raz pierwszy głos zabiera Robert: "Przepraszam, ale tu jest błąd! Powinna Pani podzielić na 3, bo to stopa kwartalna."
Ja: "Właśnie dlatego dzielę na 4 - w roku są 4 kwartały"
On: "Proszę Pani, jestem dyr. finansowym dużej instytucji finansowej i chyba wiem, jak sie to liczy" i w tym momencie słychać cichy damski głos: "Robert, pani ma rację..."

Okazało się, że dziewczyna, całkiem ładna i bystra, jest asystentką, bez której ten facet nie rusza się nigdzie, nawet na szkolenie, którego ona nie potrzebuje.

Podałam im jeszcze klawisz skrótu, dzięki któremu szybko wpisuje się dzisiejszą datę. Napisałam na tablicy: "CTRL ;" i za 2 min słyszę Roberta:
"Coś jest nie tak z tym skrótem - proszę tu podejść, to sama pani zobaczy" no i zobaczyłam - faceta, który wpisał do komórki tekst "CTRL ;" i od kilku minut gapił się na to i czekał, aż napis zamieni się w bieżącą datę...


Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/6148/
2010.12.28 09:17
Zima w celcjuszach:

+ 20 stopni - Grecy zakladaja swetry (jesli je tylko moga znalezc).
+ 15 - Jamajczycy wlaczaja ogrzewanie (oczywiscie, jesli je maja).
+ 10 - Amerykanie zaczynaja sie trzasc z zimna. Rosjanie na daczach sadza ogorki.
+ 5 - Mozna zobaczyc swoj oddech. Wloskie samochody odmawiaja posluszenstwa. Norwedzy ida sie kapac do jeziora.
+ 0 - W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gestnieje.
- 5 - Francuskie samochody odmawiaja posluszenstwa.
- 15 - Kot upiera sie, ze bedzie spal z toba w lozku. Norwedzy zakladaja swetry.
- 18 - W Nowym Jorku wlasciciele domow wlaczaja ogrzewanie. Rosjanie ostatni raz w sezonie wyjezdzaja na dacze.
- 20 - Amerykanskie samochody nie zapalaja.
- 25 - Wladze podejmuja temat bezdomnych. Kot spi w twojej pizamie.
- 30 - Zbyt zimno, zeby myslec. Nie zapalaja japonskie samochody
- 35 - Niemieckie samochody nie zapalaja. Wygineli Jamajczycy.
- 40 - Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzic z goracej kapieli. Szwedzkie samochody odmawiaja posluszenstwa.
- 42 - W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedza lody na ulicy.
- 45 - Wygineli Grecy. Wladze rzeczywiscie zaczynaja robic cos dla bezdomnych.
- 50 - Powieki zamarzaja w trakcie mrugania. Na Alasce zamykaja lufcik podczas kapieli.
- 60 - Biale niedzwiedzie ruszyly na poludnie.
- 70 - Zamarzlo pieklo.
- 73 - Finskie sluzby specjalne ewakuuja Swietego Mikolaja z Laponii. Rosjanie zakladaja uszanki.
- 80 - Rosjanie nie zdejmuja rekawic nawet przy nalewaniu wodki.
- 114 - Zamarza alkohol etylowy. Rosjanie sa wku*wieni.

Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/6095/
2010.12.22 08:26
Pracuję w sklepie agd-rtv. Klienci są różni, ale człowiek z doświadczenia, rutyny i kpiny wie jak z kim rozmawiać i co mówić. W dobie nk i facebooka trzeba iść z duchem czasu i wyjść naprzeciw młodzieży, więc od dłuższego czasu niektóre moje rozmowy z nastolatkami lub ich rodzicami, którzy chcą kupić aparat fotograficzny, wyglądają tak:
- Który aparat pan poleca?? - pytają klienci.
- Ten, bo ma 12 megapikseli, trzykrotny zoom optyczny, bla bla, bla, oraz FUNKCJĘ ROBIENIA ZDJĘĆ W LUSTRZE... - odpowiadam pół żartem, pół serio.
- Ten chcę!!! - odpowiada nastolatka.
I aparat sprzedany.

Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/5920/
2010.12.08 08:41
Pracuje na dziale AGD. Jakieś trzy tygodnie temu zauważyłem starsze małżeństwo, które z zainteresowaniem oglądali sprzęt .
Podszedłem zatem przywitałem się i zapytałem czy mogę w czymś doradzić :
[J] - ja [K]- klienci
[K] Poszukujemy pralki, chcemy aby miała duże obroty, duży załadunek , zużywały mało prądu i wody oraz, żeby miała funkcje ułatwiającą prasowanie i program do usuwania sierści ponieważ mamy dwa psy...
[J] Rozumiem ale...
Małżeństwo przerwało mi w pół słowa.
[K] I oczywiście ma być niedroga, czy ta pralka, którą oglądamy, spełnia nasze wymagania, bo cena jest przystępna?
[J] Niestety ten sprzęt jak najbardziej jest energooszczędny i zużywa mało wody, aczkolwiek pozostałych funkcji, na których państwu zależy ten sprzęt nie posiada, dodam więcej, ten sprzęt raczej nie wypierze państwa rzeczy.
[K] A dlaczego, przecież ma dużo programów?
[J] A dlatego moi państwo, że to jest zmywarka, pralki mamy w następnym rzędzie.


Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/5876/
2010.12.04 11:54
Jestem sprzedawcą w sklepie AGD RTV. Konkretnie sprzedaje sprzęt RTV. Pewnego dnia przychodzi kobieta, ogląda telewizory na półkach. Ja podchodzę, pytam jaki ją interesuje, czy potrzebna jej jakaś porada itd itd. Okazało się, potrzebuje jakiś niewielki telewizor około 19?22 cala. Podejrzewałem, że będzie chodziło o jak najtańszy. Tak się właśnie stało, wybrała najtańszy model 22 calowy. Oprócz telewizora klientka zażyczyła sobie nową antenę pokojową. Zapakowałem więc telewizor oraz antenę i klientka z fakturą wyszła ze sklepu zabierając telewizor i antenę.

Na drugi dzień ta sama klientka przychodzi i mówi, że nie potrafi w żaden sposób ustawić sobie tego telewizora. Pytałem czy robiła wszystko wg instrukcji itd, itd... Po chwili zaproponowała, żebym poszedł z nią do jej domu (mieszkała 5 min drogi od sklepu) i pomógł jej to skonfigurować (tv z anteną). Za zgodą kierownika poszedłem do jej domu. Pierwsze co mnie zdziwiło to napis na drzwiach (mieszkanie w bloku) czarny flamaster na kartce A4 - MIESZKANIE PRYWATNE WSTĘP WZBRONIONY i pod spodem NIE UCZESTNICZĘ W HIPNOZIE. Zacząłem się poważnie zastanawiać czy aby na pewno chcę wchodzić do tego mieszkania. W drzwiach miała trzy zamki, które otworzyła. Po chwili położyła swoją torebkę na podłodze klatki schodowej i zaczęła w niej grzebać. Wyciągnęła z niej jakiegoś haka zrobionego z drutu i zaczęła otwierać drzwi. Moja pierwsza myśl to, że ma jakiegoś zwierzaka i jakoś będzie go odganiać albo coś (Tak w ogóle to chciałem stamtąd spieprzać ? ale jakoś tak głupio było uciec). Ale nie, uchyliła lekko drzwi wsadziła tam rękę i zaczęła machać ręką po omacku. Aż wreszcie zaczepiła o jakąś linę. Wyciągnęła tą line i zaczęła ją zwijać do siebie, a w środku zaczęła się zwijać jakaś kotara. Po tych czynnościach można było już wejść do domu po wcześniejszym usunięciu krzesła, którym dodatkowo były zaryglowane drzwi. Do mnie powiedziała w tym momencie tylko, że ma bardzo wścibskich sąsiadów. W samym mieszkaniu ciemnica. Wszystkie okna pozasłaniane. Klientka wskazała mi pokój w którym stał telewizor. Zacząłem stroić telewizor (bardzo szybko, bez komentarzy ? modląc się by nie zostać zdzielonym jakimś obuchem w tył głowy ... hehe). Po około 10 minutach powiedziałem, że telewizor jest zestrojony. Zapytałem o kablówkę (skoro mieszka w bloku, gdzie dostępna jest kablówka, to po co jej antena pokojowa) ? ona na to, że nie chce żadnej kablówki, bo sąsiedzi podglądają ją przez gniazdo antenowe. Tak samo mówiła żeby nie łączyć się z żadnymi komputerami, bo też będzie podglądana. Darowałem sobie dalsze komentarze, z myślą o jak najszybszym opuszczeniu jej mieszkania. Po chwili wracałem już do pracy.

Dokładnie po 2 dniach ta sama kobieta przychodzi i mówi że ten telewizor jest zepsuty. Zacząłem się modlić. Pytam jakie są objawy, co się dzieje. Klientka tłumaczy mi, że włącza się jej zdalne okaleczenie. Doprawdy mnie zamurowało. Nie wiedziałem co jej odpowiedzieć. Więc zacząłem pytać co to znaczy. Ona odpowiedziała mi że włącza się jej zdalne okaleczenie i uderza ją po kroczu, piersiach, głowie (w głowę to wiedziałem, że coś jej jest). Oprócz tego powiedziała że ją obserwują ? tłumacząc, że obserwują ją Putin, że w jej domu jest GDAŃSK, SOPOT, WARSZAWA i MOSKWA. Ja powiedziałem, że sam telewizor nie ma funkcji zdalnego okaleczania i tym bardziej funkcji komunikowania się z Putinem. Zaproponowałem jej rozmowę z kierownikiem. Kierownik w zasadzie powtórzył moje słowa i crazy klientka sobie poszła.

Kolejnego dnia, ta sama klientka przychodzi (na szczęście miałem wolne) twierdząc, że telewizor się nie uruchamia. Kierownik dla świętego spokoju pozwolił na zwrot tego telewizora.

Ocena: 1/5Ocena: 2/5Ocena: 3/5Ocena: 4/5Ocena: 5/5
www.neobash.pl/bash/3665/
2010.04.19 10:08
Pracuje w biurze projektowym. Ostatnio była u mnie kobieta, żebym jej dom pomógł wybrać. Lecimy jeden katalog - nic. Drugi katalog - nic. Myśle sobie kurcze ... tyle ładnych, funkcjonalnych domów, w końcu nie wytrzymałem i zapytałem: To jaki ma być ten Pani dom ? Ona tak myśli myśli i mówi: No szczerze to myślałam bardziej o czymś podpadającym pod fiolet ...

<<<  <<  1  2  >>  >>> 
@ 2001,2012 :: prawa należne pozostają
u autorów :: właścicielem strony jest XO.pl